Polski

2024-03-01 Rekonkwista – Do Moich wiernych Kapłanów

Niniejsze tłumaczenie zostało wykonane z pomocą sztucznej inteligencji, abyście mogli przeczytać Orędzie w swoim własnym języku. Oficjalne są wyłącznie angielska i hiszpańska wersja tych Orędzi, publikowane przez Misję Bożego Miłosierdzia — przygotowuje je sama s. Amapola. Jeżeli niniejsze tłumaczenie różni się od wersji oficjalnej, pierwszeństwo ma wersja oficjalna.

1 marca 2024 r.

Do Moich wiernych Kapłanów

[Otrzymane po angielsku]

[Bóg Ojciec]

Pisz, córko Moja, dla Moich wiernych Kapłanów –

Pisz dla Moich synów, którzy zachowali Moje Słowo – Mojego Jezusa – jako centrum swojego istnienia; którzy naśladują Mojego Jezusa w Jego Posłuszeństwie, w Jego Ofiarowaniu, w Jego Miłości i Ufności do Swego Abby.

Przyoblekliście się w Mojego Jezusa i takimi was widzę.

Moi synowie. Moi umiłowani synowie.

Cierpicie z Moimi dziećmi, cierpicie ze Mną, widząc skutki planów i dzieł naszego nieprzyjaciela.

Moi wierni synowie, którzy czuwacie – niestrudzenie czuwacie nad Moimi maleństwami. Jakże jesteście zmęczeni. Jak zniechęceni, Moi synowie. Tyle pracy, a nic zdaje się nie zmieniać na lepsze.

Udręka poczucia, że jesteście tak samotni i tak niewysłuchani. Że podnosicie głos, by ostrzegać, by prowadzić – tylko po to, by uciszali was ci, którzy powinni pracować razem z wami. Tak jak wy.

Moi synowie – między wami a Mną jest tylko Miłość. Jakże was kocham. Jak bardzo was potrzebuję. Jak bardzo potrzebuję waszych braci, którzy wciąż śpią.

Muszę ich zbudzić i nimi wstrząsnąć, aby nieprzyjaciel nie opanował ich całkowicie, gdy śpią.

Pomagajcie im waszymi modlitwami i waszą ofiarą – codziennym ofiarowaniem samych siebie z Moim Jezusem na Ołtarzu.

Najświętsza Ofiara Mszy Świętej.

Najświętsze Ofiarowanie Mojego Jezusa z miłości do Mnie – i do was.

Ofiarowanie, z którym się jednoczycie.

Ofiarowanie, które przyjmuję do Mojego Serca i przez które wylewam Miłosierdzie i Łaskę na Mój spragniony lud.

Moje małe dzieci. Moje wygłodniałe dzieci.

Czy widzicie, Moi synowie, dlaczego zatem trwają nieustanne ataki na tę Świętą Ofiarę? Dlaczego nieprzyjaciel musi Ją zniszczyć za wszelką cenę? Dlaczego niestrudzenie pracuje, aby Ją wypaczyć? A nie mogąc zniszczyć Jej samej w sobie – gdyż został już przez Nią zwyciężony – musi niszczyć tych, w których ręce złożyłem to Ofiarowanie: was, Moich Kapłanów.

Widzicie ataki na Mój Najświętszy Sakrament, na Prawdziwą Obecność Mojego Jezusa – z jaką pogardą i brakiem czci jest On traktowany, znieważany.

Widzicie, jak te ataki niszczą WIARĘ w sercach Moich dzieci, które już nie wierzą Mojemu Jezusowi, już Go nie rozpoznają.

Widzicie, jak – gdy WIARA gaśnie – bałwochwalstwo i rozpacz biorą duszę w posiadanie.

Moi synowie, oto z czym walczycie, oto siły, które chcą was zniszczyć, gdyż wy jesteście Moimi bastionami chroniącymi Moje dzieci. Jeśli wy ustąpicie, co stanie się z Moimi maleństwami?

Widzicie, Moi synowie, jak bastion za bastionem upada, jest niszczony. Widzicie hordy demonów atakujące Moje dzieci.

A Ja widzę ból, który rozdziera wasze serca.

JA WIDZĘ, MOI SYNOWIE. JA WIEM. JA ROZUMIEM.

I PRZYCHODZĘ.

Nie zostawię was już osieroconych, samych.

Nigdy nie zostawiłem was samych.1 Ja Jestem zawsze blisko Moich dzieci. I słyszę ich wołanie. Zbieram wszystkie ich łzy.

Ale muszę pozwolić, aby Moje dzieci zobaczyły, co się dzieje, gdy Ja Jestem odsuwany na bok. Co się dzieje, gdy Moje Prawo jest ignorowane, przekręcane. Co się dzieje, gdy Ja nie Jestem słuchany.

Moi synowie, słuchaliście Mnie aż do tej pory. A jak wiele mogłem dzięki temu uczynić. Jest to jeszcze zakryte przed waszymi oczami, aby wasza WIARA i wasze OFIAROWANIE były doskonałe i pełne. Ale mówię wam: będziecie się radować Owocnością, [którą] sprawiłem i sprawię przez waszą wierność i waszą uważność na Mój Głos.

A dziś proszę was, abyście raz jeszcze Mnie posłuchali. Abyście przyjęli Moje słowa wypowiedziane do was w tych czasach, na te czasy.

Porządek, który ustanowiłem w Moim Kościele dla dobra wszystkich Moich dzieci, jest oblegany, Moi synowie.

Widzicie to. Doświadczyliście skutków tego oblężenia i zamętu, jaki ono powoduje.

Straszliwego, straszliwego zamętu, jaki sprowadziło.

Moi synowie, podnieście wzrok ku Mnie. Ku waszemu Ojcu. Ku Jedynemu, Który Jest. Ku Temu, Który was kocha i daje wam Światło Prawdy, abyście mogli widzieć, co dzieje się wokół was, i to, o co was proszę.

Moi synowie, zgromadźcie Moje dzieci i umieśćcie je w swoim sercu, oddajcie je pod opiekę Najświętszej Maryi Panny – waszej Matki, Która niestrudzenie działa dla waszego dobra.

Zbierzcie całe cierpienie Moich dzieci i złóżcie je wraz z waszym własnym do Kielicha Ofiarowania, które Mój Jezus składa Mnie.

Pamiętajcie, Moi synowie, że wszystkie misje2 muszą być podporządkowane Mnie, aby przynosić owoc.

Mój Jezus jest Doskonałym Posłuszeństwem. I tylko pozostając całkowicie zjednoczeni z Nim, trwacie w Jego i waszym doskonałym Posłuszeństwie wobec Mnie.

Kiedy misja oddziela się od PRAWDY, ode Mnie, przestaje być użyteczna, a nie trwając w PRAWDZIE, staje się antymisją. Przeszkodą.

Moi synowie, czy widzicie teraz, co dzieje się w Moim Kościele? JAK WIELE MISJI ZOSTAŁO WYPACZONYCH? JAK WIELE MA POZÓR MOICH, A JEST OSZUSTAMI?

Niektóre potraficie rozpoznać, gdyż ich dzieła lub antydzieła są oczywiste.

Ale niektóre, Moje dzieci, są zbyt dobrze ukryte.

TYLKO JA, KTÓRY PRZENIKAM GŁĘBINY KAŻDEJ DUSZY, MOGĘ POZNAĆ I ZOBACZYĆ te całkowite zwiedzenia.

Dlatego TERAZ potrzebujecie MOJEGO ŚWIATŁA, aby nie dać się zwieść. Aby walczyć. Aby chronić Moje owce.

Dlatego proszę was: PATRZCIE NA MNIE. TYLKO NA WASZEGO ABBĘ. TYLKO NA WASZEGO OJCA. TYLKO NA WASZEGO BOGA.

Abyście mogli ujrzeć PRAWDĘ. JEDYNĄ PRAWDĘ. NIEZMIENNĄ. PROMIENNĄ. ŻYCIODAJNĄ.

PRAWDĘ, KTÓRA WAS WYZWALA.

———-

[Ciąg dalszy z 2 marca 2024 r.]

Prawda, która raz jeszcze zstąpi, promienna i piękna, do serc Moich dzieci, aby rozświetlić ich ciemność, aby rozproszyć ich rozpacz, aby zmiażdżyć wszystkie kłamstwa, które niczym pajęczyny omotały ich serca i ich umysły.

Moi synowie, poślę Moją Prawdę jako wielki Znak, jako wielkie Światło, aby oświecić sumienia Moich dzieci – aby zobaczyły, jak Ja je widzę – jak widzę każdego z was.

Kiedy tak uczynię – w jednej chwili, sięgając od jednego krańca świata po drugi – wasze Kapłaństwo stanie się w tejże chwili potężnym filarem i schronieniem dla Moich dzieci, które będą przychodzić do was rzesza za rzeszą, aby przez was otrzymać Moje przebaczenie i Miłosierdzie.

Czy rozumiecie teraz, dlaczego tak bardzo was potrzebuję, dlaczego potrzebuję, aby wszyscy Moi synowie Kapłani byli całkowicie zjednoczeni ze Mną?3

Czy rozumiecie, jak nieprzyjaciel będzie was nienawidził w owej godzinie i będzie usiłował was zniszczyć? TYLKO TRWAJĄC NIEWZRUSZENIE WE MNIE, W MOJEJ MIŁOŚCI, ZDOŁACIE USTAĆ.

Moi mali synowie, jak wiele pracy was czeka. Ale też JAK WIELE POMOCY wam poślę. [uśmiech]4

NIE LĘKAJCIE SIĘ.

TRWAJCIE WE MNIE, UFAJCIE MI I NIE LĘKAJCIE SIĘ.

Moi synowie, bądźcie gotowi. Stańcie wyprostowani, bez lęku i bez wstydu.

Ukazałem wam zwiedzenie – wielkie zwiedzenie, które dokonuje się w Moim Przybytku. Otworzyłem wam na nie oczy – jednym wcześniej niż innym – wszystko według waszych misji oraz ofiarowania modlitwy, ufności i ofiary, o które was proszę.

Ale teraz, Moi synowie, musimy otworzyć wszystkie oczy.

TAK, tylko Ja mogę to uczynić, gdyż ciemność i zamęt rozprzestrzeniły się tak daleko i tak głęboko, że Moje dzieci już nie widzą, już nie rozpoznają – z wyjątkiem nielicznych, takich jak wy i jak Moje maleństwa, które mając prostą, dziecięcą Wiarę, posłuchały Moich ostrzeżeń i były uważne na znaki, które dałem.

Moi synowie, przygotujcie się do bitwy.

TAK, My – wy i Ja – trwamy w tej bitwie od dawna, od bardzo dawna. Odpierając nieustannie ataki Starodawnego Węża, wielkiego Oskarżyciela.

Ale bitwa, która teraz nadciąga, Moi synowie, jest o wiele większa, o wiele subtelniejsza, o wiele, wiele niebezpieczniejsza.5 I właśnie dlatego zachowałem Łaskę po Łasce na te czasy.

Mój nieprzyjaciel – nasz nieprzyjaciel – myśli, że ma już zwycięstwo w swoim ręku; widzi zniszczenie i zwiedzenie, które spowodował, i jest zadowolony, tak zadowolony z siebie, że jego pycha go zaślepia. Zaślepia go na Moje rosnące Wojsko, rozsiane po całym świecie i aż do tej Godziny ukrywane przeze Mnie.

Jest ślepy na Wojsko Moich Świętych Aniołów, którzy coraz bardziej przybliżają się do was, aby wam pomagać, was chronić i walczyć u waszego boku.

NIE ZAPOMINAJCIE O NICH. Potrzebujecie ich pomocy.

Moi synowie, Moja Droga jest trudna. Wiecie o tym.

Jest bolesna. Doświadczyliście tego.

Jest miażdżąca. Codziennie znosicie ten miażdżący ciężar.

ALE WY JESTEŚCIE MOI.

Moi umiłowani synowie. Moi żołnierze, Mój wierny orszak. Moja Straż Honorowa.

MOI SYNOWIE.

NIE ZAPOMINAJCIE O TYM.

Pracujemy razem, Moi synowie. ZAWSZE RAZEM.

Wkrótce zacznę działać. Wkrótce dowiecie się, co macie czynić, aby Mi pomóc. Aby pójść za Mną w tej Nowej Godzinie, która rozpościera się przed wami.

Mówię wam:

BĘDĘ DZIAŁAŁ. BĘDĘ POMAGAŁ.

ODDAM SPRAWIEDLIWOŚĆ WASZEJ WIERNOŚCI WOBEC MNIE I WOBEC MOICH DZIECI.

Błogosławię was, Moi umiłowani synowie, synowie Mojego Serca.

Jakże was kocham.

Jak bardzo wasza miłość i wierność pocieszają Mnie.

AMEN. PRZYCHODZĘ.

Błogosławieni, którzy uwierzyli, że spełni się to, co im zostało powiedziane.6

Wasz Abba,

Wasz Ojciec, Który was kocha.

Wasz Bóg, Który wam błogosławi +

———-



Przypisy

  1. Mogłoby się wydawać, że On Sam Sobie zaprzecza. Odczuwam jednak, że pierwsze zdanie odnosi się do naszego doświadczenia poczucia osierocenia i osamotnienia (które jest realne i niezwykle bolesne – Sam Jezus doświadczył tego na Krzyżu, chociaż jest Jedno z Ojcem). A drugie zdanie odnosi się do rzeczywistości – że pomimo naszego poczucia opuszczenia On nigdy nie zostawił nas samych. ↑

  2. Przez „misję” rozumiem tu szczególne powołanie i dzieło powierzone przez Niego każdej osobie. Jednak w kolejnych zdaniach mówi On zwłaszcza o misjach Kapłanów i Biskupów. I przypomina nam o właściwym porządku posłuszeństwa. ↑

  3. Powiedziane z przynagleniem. ↑

  4. Łagodny uśmiech, jak zachęta. ↑

  5. Powiedziane z otrzeźwiającą powagą. ↑

  6. Zob. Łk 1,45. ↑