Niniejsze tłumaczenie zostało wykonane z pomocą sztucznej inteligencji, abyście mogli przeczytać ten dokument w swoim własnym języku. Oficjalna jest wyłącznie oryginalna wersja angielska, opublikowana przez Misję Bożego Miłosierdzia. Jeżeli niniejsze tłumaczenie różni się od oryginału, pierwszeństwo ma oryginał.
Skromny wysiłek
Odpowiedzi na zebrane tutaj pytania są naszym skromnym wysiłkiem, by wyjaśnić drogę, którą – jak wierzymy – Bóg nas prowadzi pośród obecnego kryzysu w Kościele i strasznego zamieszania, jakie on wywołał. Nie jesteśmy teologami, kanonistami ani historykami Kościoła. Nasze odpowiedzi nie mają być ostateczne; są raczej pierwszą próbą wyjaśnienia spraw tak dobrze, jak potrafimy, i pozostają otwarte na poprawki w miarę potrzeby. Szanujemy ludzi dobrej woli, którzy mogą odpowiadać na te pytania inaczej, i chętnie przyjmujemy uwagi i sugestie, także te wskazujące na możliwe błędy.
Jeśli mają Państwo dalsze pytania, na które chcieliby otrzymać odpowiedź, prosimy przesłać je na adres questions@mdm.faith.
Prosimy pamiętać, że nasza Wspólnota i nasz zespół są niewielkie, a nowa sytuacja bardzo zwiększyła obciążenie pracą. Niestety nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na wszystkie pytania.
Ogólne
Czym jest Misja Bożego Miłosierdzia?
Misja Bożego Miłosierdzia (MDM) jest ruchem natchnionym przez Naszego Pana Jezusa Chrystusa, poświęconym pomocy w Jego Rekonkwiście Serc Jego Dzieci i w odnowie Jego Kościoła – Jego Ciała Mistycznego – zbudowanego na Opoce świętego Piotra.
Jako ruch MDM składa się z pięciu różnych gałęzi: kapłanów i braci; sióstr; konsekrowanych mężczyzn świeckich; konsekrowanych kobiet świeckich; oraz gałęzi świeckiej, Amici Christi, poświęconej życiu duchem MDM pośród życia i pracy w świecie. Istnieje także Stowarzyszenie Betanii, przeznaczone dla wszystkich, którzy pragną być przyjaciółmi MDM.
Przez nasz charyzmat, Wiara, aby Bóg mógł działać, MDM stara się iść za przykładem Najświętszej Matki, będąc otwartą i uległą wobec woli Bożej oraz wobec tego, jak Bóg dziś nadal mówi do Swoich dzieci i działa dla nich, zwłaszcza przez Swoją Obecność w Najświętszym Sakramencie w Najświętszej Ofierze Mszy.
(opublikowano 2 września 2024 r.)
Czy MDM jest katolicka?
Jako poszczególne osoby miłujemy jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół oraz jego Głowę, Naszego Pana Jezusa Chrystusa. Wierzymy w Depozyt Wiary, objawiony przez Pismo Święte i Tradycję Świętą oraz strzeżony przez autentyczne Magisterium, i jesteśmy zdecydowani go bronić.
Jako organizacja, wobec polecenia Arcybiskupa, by MDM nie używała zbiorowo nazwy „katolicka”, zastosowaliśmy się do niego i na razie opisujemy się po prostu jako poszczególni katolicy pracujący w winnicy Pańskiej. Mamy nadzieję i modlimy się, aby – jeśli Bóg pozwoli – ta sytuacja była tymczasowa.
(opublikowano 2 września 2024 r.)
Robert Prevost / Leon XIV
Co MDM sądzi o Robercie Prevoście (Leonie)?
Zdajemy sobie sprawę, że w tej sprawie jest jeszcze wcześnie, i rozumiemy optymizm, jaki wielu odczuwa wobec Roberta Prevosta (Leona). Lecz w Orędziu Nie jest Mój Pan mówi:
Ten, kto zasiada na tronie Piotra, nie jest Mój.
Bądźcie czujni i uważni. Nie dajcie się zmylić ani zwieść.
Patrzcie na czyny.
Patrzcie na to, co jest promowane.
Patrzcie na to, na co się pozwala.
Patrzcie, kto jest karany.
Patrzcie, kto jest prześladowany.
a w tym samym Orędziu mówi dalej:
Powiedziałem wam, dzieci, że zgnilizna szatana weszła, wkradła się i uzurpowała sobie stolice Moich Apostołów.
Wierzymy, że w tych fragmentach Pan wyraźnie wskazuje, iż Robert Prevost (Leon), podobnie jak Jorge Bergoglio (Franciszek), jest uzurpatorem, a nie prawdziwym papieżem. I że jest to skutek działań i planu nieprzyjaciela, prowadzonych przez wiele dziesięcioleci, a nawet stuleci.
Zob. także tę konferencję (po angielsku) wygłoszoną przez Ojca Johna Mary’ego, w której rozważa on Orędzie Na Baczności, dane osiem dni po wyborze Prevosta.
I oczywiście zachęcamy do modlitwy za Kościół, aby został oczyszczony i odnowiony jako Święta Oblubienica Baranka.
Dlaczego MDM mówi o nich „Robert Prevost” i „Jorge Bergoglio”, a nie „papież Leon” i „papież Franciszek”?
Ogólnie używamy imion i nazwisk tych dwóch ludzi, ponieważ wierzymy, że jest to bardziej spójne i zgodne z tym, co Bóg objawił w Orędziach Rekonkwisty. Wierzymy, że Bóg mówi, iż Jorge Bergoglio i Robert Prevost są uzurpatorami, a nie ważnie wybranymi papieżami. Nazywanie ich zwyczajowo tytułem i imieniem papieskim byłoby nieścisłe i niespójne z tym rozumieniem – stąd używanie ich imion i nazwisk w większości kontekstów.
Rozumiemy, że dla wielu czytelników – zwłaszcza tych, którzy nie znają Orędzi, ale także dla niektórych, którzy je znają – praktyka ta może być rażąca i wprowadzać niepokój. Z tego powodu czasem i w pewnych kontekstach używamy określeń „Franciszek” i „Leon” (choć nie „Leon XIV”), aby ułatwić lekturę naszym odbiorcom.
Ufamy, że sporadyczne użycie tych imion nie przesłania naszego przekonania, iż Bóg objawił, że Bergoglio i Prevost są uzurpatorami. A co najważniejsze, wszelki dyskomfort, jaki ktoś odczuwa wobec używanych imion, jest niczym w porównaniu z uznaniem tej straszliwej rzeczywistości.
(opublikowano 2 września 2024 r.; poprawiono 7 lutego 2026 r.)
Jorge Bergoglio i Archidiecezja San Antonio
Poniższe pytania dotyczą wpływu Jorge Bergoglia („papieża Franciszka”) na kryzys w Kościele w ogólności i na sytuację MDM w szczególności; zostały pierwotnie napisane, gdy Bergoglio jeszcze żył. Choć zmarł, wierzymy, że te pytania i odpowiedzi wciąż są pomocne i istotne dla zrozumienia tych spraw dzisiaj. Ponadto, dla szerszego spojrzenia na obecną sytuację, za szczególnie istotne uważamy Orędzie dane 16 maja 2025 r., Na Baczności. Trwajcie przy Mnie.
Jakie jest stanowisko MDM wobec Jorge Bergoglia („papieża Franciszka”)? Czy MDM wierzy, że Jorge Bergoglio był ważnie wybranym papieżem?
Wiele osób rozważnych i uczonych, zarówno duchownych, jak i świeckich, wyraziło głębokie obawy i zastrzeżenia wobec licznych słów i czynów Jorge Bergoglia, w tym pytanie, czy takie słowa i czyny nie wskazują, że nie był on ważnie wybranym papieżem.
Uznając wagę tych obaw, skupiamy się przede wszystkim na tym, co – jak wierzymy – Pan mówi w tej sprawie.
W Orędziach otrzymanych przez Siostrę Amapolę – zarówno tych otrzymanych przed pierwszym publicznym Orędziem ogłoszonym w lutym 2024 r., jak i ogłoszonych później – Pan wielokrotnie mówił o straszliwym zepsuciu przenikającym Jego Kościół w ogólności, a hierarchię i papiestwo w szczególności.
Oto niektóre fragmenty:
1 lutego 2024 r.
Nieprzyjacielowi udało się opanować Mój Przybytek.
Co przez to rozumiem?
Odwieczny nieprzyjaciel, szatan i jego zastęp, zdołał umieścić swoje sługi na stanowiskach władzy w Moim Kościele, aby przez nie podważyć Moją Prawdę, Moje Nauczanie, obracając je w pośmiewisko, i pozostawić w ten sposób Moje dzieci pozbawione zwyczajnych środków, przez które otrzymują Moją Łaskę….
Wilki, przebrane w owcze skóry, zasiadają na tronach Moich Apostołów – nawet na stolicy Mojego Piotra.
Nikt inny nie może tego powiedzieć, tylko Ja, który widzę głębiny każdej duszy, Ja, który widzę każdą myśl, każde poruszenie każdego serca, każdej woli –
JA WIDZĘ, JA MOGĘ TO POWIEDZIEĆ.
JA TO MÓWIĘ.
Mój Kościół został wzięty jako zakładnik.
Zaufaliście zdrajcy, który odrzuci was bez namysłu.
Ostatnia, ostateczna zdrada jest przygotowywana, ma się dokonać.
Ohyda spustoszenia jest tutaj.
22 lutego 2024 r.
Pozwoliliście, by nie tylko dym Szatana przeniknął do Mojego Przybytku, lecz pozwoliliście, by całe wojsko demonów zajęło wasze miejsca.
I pozwoliliście, by uzurpator zasiadł na stolicy Mojego Piotra – ten, który dokonuje Wielkiej Zdrady, która pozostawi Mój Kościół spustoszony.
15 sierpnia 2024 r. (od Najświętszej Matki)
Znacie czasy, synowie. Znacie to, co ogłosiliśmy. Znacie konsekwencje wobec tak wielkiej obrazy Ojca. Znacie moc Naszego nieprzyjaciela i jego wojska, rozprzestrzenionego po całym świecie i we wszystkich dziedzinach waszego życia. Znacie to straszliwe zamieszanie, które panuje i które otacza wszystko, a w szczególności Mój Kościół.
Synowie, bądźcie czujni, abyście mogli zachować w czujności Moje dzieci.
Powiedzieliśmy wam, że stolica Piotra i Apostołów została uzurpowana.
Kościół jest oblężony, synowie.
Z tych Orędzi wydaje się jasne, że Nasz Pan mówi o bezprecedensowym złu dotykającym Kościół. O czymś daleko gorszym niż historyczne przykłady papieży winnych wielkich grzechów, jak papież Jan XII, albo winnych wyrażania błędów teologicznych (choć nigdy ex cathedra), jak papież Jan XXII – którzy mimo to pozostawali ważnie wybranymi, choć bardzo ułomnymi, papieżami.
Nasz Pan mówi o szatańskiej infiltracji Kościoła dokonującej się na najwyższych szczeblach, łącznie z papiestwem. Opisanie tego, kto zajmuje stolicę Piotra, jako „uzurpatora” i jako jednego z „wilków przebranych w owcze skóry” wydaje się wyraźnie mówić, że Jorge Bergoglio działał nie jako zastępca Chrystusa, lecz jako nieprzyjaciel Chrystusa – „ten, który dokonuje Wielkiej Zdrady”.
Tak więc z tych słów Naszego Pana rozumiemy, że mówi On, iż Jorge Bergoglio nie był ważnie wybranym papieżem, i zgodnie z tym rozumieniem postępujemy.
(opublikowano 2 września 2024 r.; poprawiono 5 czerwca 2025 r.)
Co MDM rozumie przez słowo „uzurpator”?
Uzurpator to zasadniczo ten, kto zawłaszcza coś – zwłaszcza stanowisko władzy i mocy – nie mając do tego prawa, często przemocą, zdradą lub innymi bezprawnymi środkami.
W Orędziu zatytułowanym Nadeszła Godzina, by przyłączyć się do Mojego Wojska – wezwanie do Kapłanów i Biskupów, otrzymanym między 22 a 26 lutego 2024 r., Pan, zwracając się do biskupów Kościoła, mówi: I pozwoliliście, by uzurpator zasiadł na stolicy Mojego Piotra – ten, który dokonuje Wielkiej Zdrady, która pozostawi Mój Kościół spustoszony….
Kluczowe pytanie brzmi zatem: co Pan ma na myśli, nazywając Jorge Bergoglia („papieża Franciszka”) uzurpatorem.
Tylko On może odpowiedzieć na to pytanie w pełni, ale z powyższego stwierdzenia i z innych o podobnym charakterze, które otrzymaliśmy, rozumiemy, że Nasz Pan mówi, iż Jorge Bergoglio sprawował władzę bezprawnie, nie był ważnie wybranym papieżem i w rzeczywistości działał jako nieprzyjaciel Naszego Pana i Jego Kościoła.
(opublikowano 2 września 2024 r.; poprawiono 5 czerwca 2025 r.)
Dlaczego Ojciec pominął imię Franciszka w Modlitwie eucharystycznej?
Gdy w Modlitwie eucharystycznej wymienia się kogoś jako papieża, wyznaje się przez to,
- że wierzy się, iż ten człowiek jest głową Kościoła,
- oraz że pozostaje się z nim we wspólnocie.
Wspomnienie Najwyższego Pasterza [tzn. papieża] i modlitwy zanoszone za niego podczas ofiary Mszy są uważane – i rzeczywiście są – za twierdzący znak, który uznaje go za głowę Kościoła, zastępcę Chrystusa i następcę błogosławionego Piotra… (papież Benedykt XIV, Ex Quo, 11)
Gdy nie ma ważnie wybranego papieża (jak w okresie między śmiercią jednego papieża a wyborem następnego), Kościół nakazuje, aby imię papieża zostało usunięte z Modlitwy eucharystycznej. Potwierdził to znany liturgista, ksiądz Adrian Fortescue, który powiedział krótko: „Gdy stolica rzymska wakuje, pomija się wzmiankę o papieżu”1, a niedawno i szerzej – inny znany liturgista, ksiądz Edward McNamara:
W takim przypadku imię papieża oraz całe odnoszące się do niego zdanie zostaje pominięte w Modlitwie eucharystycznej na czas sede vacante. Wspomina się jedynie biskupa miejsca i duchowieństwo, zgodnie z formą literacką każdej modlitwy. Na przykład w II Modlitwie eucharystycznej byłoby to: „wraz z … N., naszym biskupem, i całym duchowieństwem”.2
Powodem, dla którego nie wymienialiśmy Jorge Bergoglia w Modlitwie eucharystycznej, nie było to, że się za niego nie modliliśmy, lecz to, że nie wierzyliśmy, iż jest ważnie wybranym papieżem. Staraliśmy się po prostu zachować dyscyplinę Kościoła.
(opublikowano 2 września 2024 r.; poprawiono 5 czerwca 2025 r.)
Czy uczestnictwo we Mszy, w której Jorge Bergoglio („papież Franciszek”) jest wymieniany w Modlitwie eucharystycznej, jest złem?
Obecnie jest to być może najczęściej zadawane nam pytanie.
Nie mamy w tej materii kompetencji kanonicznych ani teologicznych – ani Pan nie powiedział nam nic w tej konkretnej sprawie. Lecz w odpowiedzi tym, którzy nas pytali, przedstawiamy to po prostu jako naszą opinię zrodzoną z modlitwy.
Nie; ogólnie rzecz biorąc, nie sądzimy, aby uczestnictwo w takiej Mszy było obecnie złem.
W tej pełnej zamętu sytuacji rozumiemy rozwiązanie proponowane przez niektórych: wewnętrzne powstrzymanie się od wspólnoty z Jorge Bergogliem przy jednoczesnym potwierdzeniu wspólnoty z Naszym Panem i Jego Kościołem.
Choć obecna sytuacja zasadniczo różni się od wielkiej schizmy zachodniej (1378-1417) i jest nieporównanie poważniejsza, dwa przykłady z tamtego czasu wciąż zasługują na rozważenie.
Pierwszym jest święty Wincenty Ferreriusz, który – podobnie jak inni święci i dobrzy katolicy – przez pewien czas błędnie wierzył, że antypapież Klemens VII jest prawdziwym papieżem. W tym czasie w dobrej wierze odprawiał zapewne Mszę w jedności z antypapieżem. I właśnie w tym czasie Pan zdziałał przez niego zdumiewającą liczbę cudów, uzdrowień i nawróceń.
Po drugie, święty Antonin z Florencji w tej samej epoce schizmy – jak wskazuje historyk Kościoła dr Edmund Mazza – ganił tych katolików, którzy odmawiali wspólnoty ze współbraćmi katolikami z powodu odmiennych przekonań co do tego, kto jest prawdziwym papieżem. Wzywał do wielkiej miłości w czasie wielkiego zamętu i niepewności.3
Miłość jest kluczowa również w naszej dzisiejszej sytuacji. Są to czasy niezwykle tajemnicze, pełne zamętu i próby. Czasy bezprecedensowego kryzysu w Kościele. Czasy głęboko trudne zarówno dla wiernych duchownych, jak i dla świeckich. Czasy, które domagają się wiary, rozeznania i odwagi, a także pokory, cierpliwości i – raz jeszcze – miłości.
Jest wielu dobrych kapłanów i biskupów, którzy szczerze wierzą, że Jorge Bergoglio jest papieżem. Inni nie są pewni albo mają poważne wątpliwości. Jeszcze inni otrzymali światło, by rozpoznać prawdę o Bergogliu, lecz rozeznali, że Pan nie wzywa ich jeszcze, by zabrali głos. Na razie wierzą, że najlepiej służą wiernym, zachowując dyskrecję. Różne rozumienia i różne rozeznania, lecz wszyscy oni sprawują Mszę w dobrej wierze.
W naszej własnej sytuacji rozeznaliśmy, że Pan wcześnie ostrzegał nas przed Jorge Bergogliem. Lecz przez wiele lat Pan wyraźnie wskazywał, że nie wzywa nas jeszcze, byśmy zabrali głos. Prosił nas o milczenie i o oczekiwanie na Jego godzinę. Była to dla nas wielka ofiara. Często myśleliśmy o ukrytym życiu Jezusa, gdy żył jeszcze jako zwykły cieśla, pokornie wypełniając swoje obowiązki religijne i chodząc do Świątyni, lecz nie piętnując jeszcze panującego tam zepsucia. I trwał w Swoim milczeniu przez pewien czas nawet wtedy, gdy święty Jan Chrzciciel już zaczął mówić otwarcie i śmiało potępiać zło, które pochłaniało ówczesną hierarchię religijną. Mogło się wydawać, że Jezus nie przeciwstawia się temu złu i zepsuciu. Lecz nie była to jeszcze Jego godzina i musiał czekać. Wierzymy, że tak samo może być z wieloma kapłanami w naszej obecnej sytuacji.
Wierzymy, że nadchodzi czas, gdy nie będzie już miejsca na wątpliwość i wszyscy będą musieli dokonać wyboru. Lecz powtórzmy: gdy współpracujemy z Bogiem w Jego Rekonkwiście, potrzeba wiele miłości i cierpliwości w obcowaniu z naszymi braćmi i siostrami ogarniętymi strasznym zamętem, w którym żyjemy. A dotyczy to z pewnością także naszych kapłanów.
(opublikowano 10 października 2024 r.)
Czy MDM jest sedewakantystyczna?
Nie, nie jesteśmy sedewakantystami w znaczeniu, w jakim zwykle się to rozumie.
Sede (stolica) vacante (pusta, nieobsadzona) to łacińskie wyrażenie oznaczające czas, gdy nie ma papieża, jak w okresie między śmiercią jednego papieża a wyborem następnego. W takich czasach stolica świętego Piotra wakuje.
Potocznie termin sedewakantysta zaczął oznaczać osobę, która nie wierzy, by którykolwiek z papieży czasu Soboru Watykańskiego II i po nim był prawowitym, ważnie wybranym papieżem. Nie jesteśmy sedewakantystami w tym znaczeniu. Przeciwnie, czerpaliśmy wielkie natchnienie z papieża świętego Jana Pawła II.
Lecz w drugim opublikowanym Orędziu sam Nasz Pan powiedział: „I pozwoliliście, by uzurpator zasiadł na stolicy Mojego Piotra – ten, który dokonuje Wielkiej Zdrady, która pozostawi Mój Kościół spustoszony.” Wierzymy, że ten i inne podobne fragmenty Orędzi mówią wyraźnie o Jorge Bergogliu i wskazują, że nie jest on ważnie wybranym papieżem.
(opublikowano 2 września 2024 r.)
Czy MDM jest schizmatycka?
Nie, MDM nie jest schizmatycka.
Uznajemy, że Nasz Pan ustanowił świętego Piotra pierwszym papieżem, Zastępcą Chrystusa, Najwyższym Pasterzem Kościoła, i że następcy Piotra trwają w tej roli jako widzialna głowa Kościoła. Poddajemy się władzy wszystkich ważnie wybranych papieży. Jesteśmy we wspólnocie ze wszystkimi wiernymi katolikami, w tym z naszym Arcybiskupem, nawet jeśli w sumieniu musimy odmówić posłuszeństwa niektórym jego decyzjom, ponieważ są ciężko niesprawiedliwe.
Nie jesteśmy natomiast we wspólnocie z Jorge Bergogliem, ponieważ wierzymy, że Pan jasno ukazał, iż Bergoglio nie jest prawdziwym papieżem i że w rzeczywistości zdradza Kościół. Ten fakt sprawił, że niektórzy uznali nas za schizmatyków. Lecz takie rozumienie jest sprzeczne z powszechnym nauczaniem Kościoła.
Schizmę definiuje Kodeks Prawa Kanonicznego (kan. 751) jako „odmowę poddania się Najwyższemu Pasterzowi lub wspólnoty z członkami Kościoła jemu podlegającymi”. Wybitni kanoniści uznają jednak, że temu, kto ma szczere i uzasadnione wątpliwości co do prawowitości domniemanego papieża, nie można postawić zarzutu schizmy. Taka osoba nie odmawia świadomie poddania się temu, o kim wie, że jest papieżem – co byłoby prawdziwym zachowaniem schizmatyckim – lecz odmawia poddania się temu, o kim właśnie wierzy, że nie jest prawdziwym papieżem.
Znani jezuiccy kanoniści, ojcowie Francis X. Wernz SJ i Peter Vidal SJ, których dzieło pochwalił papież święty Pius X, a wydał Papieski Uniwersytet Gregoriański, piszą w komentarzu do Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r.: „Nie można zaliczyć do schizmatyków tych, którzy odmawiają posłuszeństwa Biskupowi Rzymskiemu, ponieważ uważają jego osobę za podejrzaną lub wątpliwie wybraną z powodu krążących pogłosek….”4
Kardynał Kajetan, wielki komentator nauki świętego Tomasza z Akwinu, stwierdza:
Jeśli ktoś z uzasadnionego powodu uważa osobę papieża za podejrzaną i odmawia jego obecności, a nawet jego jurysdykcji, nie popełnia przestępstwa schizmy ani żadnego innego, byleby był gotów przyjąć papieża, gdyby nie był on uważany za podejrzanego.5
Raz jeszcze: rzecz istotna polega na tym, że nie można być winnym schizmy, odmowy poddania się władzy papieskiej, jeśli szczerze wierzy się, że obecny pretendent do papiestwa nie jest prawdziwym papieżem i dlatego takiej władzy nie posiada.6
Uznani kanoniści postawili następujący dylemat. W takiej sytuacji prawdziwy jest jeden z dwóch scenariuszy:
- albo obecny zajmujący papiestwo w rzeczywistości nie jest prawdziwym papieżem, a wtedy – zgodnie z kan. 1323 – nie jest się winnym schizmy przez stwierdzenie tego faktu;
- albo obecny zajmujący papiestwo jest prawdziwym papieżem, a wtedy szczerze wierząc inaczej, pozostaje się z konieczności w błędzie obiektywnym, lecz nie jest się winnym schizmy, ponieważ – jak stanowi kan. 1323, 2° :
Nie podlega żadnej karze ten, kto naruszając ustawę lub nakaz, bez własnej winy nie wiedział, że narusza ustawę lub nakaz; z niewiedzą zrównuje się nieuwagę i błąd.
Kanoniści wyjaśnili, że wątpić błędnie, lecz w dobrej wierze, w tego, kto wydaje się papieżem – w odróżnieniu od tego, kto złośliwie odmawia uznania kogoś, o kim wie, że jest prawdziwym papieżem – „automatycznie uwalnia kogoś od ekskomuniki za schizmę”.7
Dwaj inni znaczący komentatorzy, dr Edmund Mazza i Matthew McCusker, rozwinęli te zagadnienia, a ich teksty i wypowiedzi warto przeczytać i wysłuchać, aby lepiej je zrozumieć. Ponadto omawiają oni także niektóre z ważkich powodów, dla których wielu wiernych – duchownych, osób zakonnych i świeckich – doszło do wniosku, że Jorge Bergoglio nie jest ważnie wybranym papieżem.8 Ksiądz Giorgio Maria Faré, włoski teolog, należy do wiernych, którzy doszli do tego wniosku co do Bergoglia i którzy zgadzają się także z powyższym rozumieniem tego, co stanowi, a co nie stanowi postępowania schizmatyckiego.9
Jak stwierdziliśmy gdzie indziej, wierzymy, że takie obawy są głębokie i zasługują na poważne rozważenie.10 Tak wiele słów i czynów Bergoglia wyrządziło Kościołowi wielką szkodę. Same w sobie budzą one poważne wątpliwości i pytania co do jego roszczenia do prawowitej władzy.
Naszym głównym powodem, dla którego wierzymy, że Bergoglio nie jest ważnie wybranym papieżem, jest to, że – jak wierzymy – sam Nasz Pan tak mówi w Orędziach Rekonkwisty, nazywając Bergoglia „uzurpatorem” i tym, który prowadzi „Wielką Zdradę”.11
Niech Nasz Pan przez Swoją Rekonkwistę odnowi Swój Kościół i sprawi prawdziwą wspólnotę wśród wszystkich wiernych.
(opublikowano 20 stycznia 2025 r.)
Czy MDM jest nieposłuszna Arcybiskupowi?
Nasze pierwsze posłuszeństwo musi zawsze należeć do Boga. Prosimy zobaczyć nasze oświadczenie „Musimy być posłuszni Bogu”, gdzie znajduje się pogłębiona odpowiedź na to pytanie. Jak tam powiedzieliśmy, to, co w czasach zwyczajnych uchodzi za niedozwolone, w nadzwyczajnych czasach ciężkiego kryzysu w Kościele może być nie tylko dozwolone, lecz może być czynem dobrym i świętym.
Szczerze wierzymy, że tak jest w naszym przypadku.
A jak stwierdziliśmy w naszej „Pierwszej publicznej odpowiedzi” na dekrety Arcybiskupa:
Nie sądzimy, aby wszystkie nakazy i zakazy zadekretowane przez Arcybiskupa mógł on prawowicie nałożyć, zważywszy na najcięższe kryzysy, jakie obecnie dotykają Kościół zarówno w Archidiecezji San Antonio, jak i na całym świecie.
W tej mierze, w jakiej wierzymy, że wyrządzają one ciężką szkodę nam lub wiernym, z szacunkiem odmawiamy posłuszeństwa bezprawnym poleceniom lub zakazom Arcybiskupa. Nie jest to akt nieposłuszeństwa wobec prawowitych poleceń, lecz odmowa posłuszeństwa wobec poleceń bezprawnych, sprzecznych z prawem Bożym.
Szczerze wierzymy, że musimy działać dla zbawienia dusz wbrew każdemu jawnie nierozumnemu lub niesprawiedliwemu zakazowi sprawowania posługi kapłańskiej, a także wbrew odebraniu ku temu kapłańskich uprawnień.
Idąc tą drogą, zauważamy, że kan. 1752, ostatni i najważniejszy kanon Kodeksu Prawa Kanonicznego, stanowi, iż najwyższym prawem Kościoła jest zbawienie dusz. Dlatego w okolicznościach nadzwyczajnych prawa dobre, lecz niższe, mogą niekiedy ustąpić temu prawu najwyższemu.
Może to być trudna droga, lecz w Orędziu otrzymanym 16 stycznia 2024 r. Pan powiedział:
Niektórym będzie się wydawać, że działacie poza granicami Mojego Kościoła.
Czym jest Mój Kościół? Moim Ciałem Mistycznym. A jeśli Ja, Głowa tego Ciała, posyłam was, byście zdarli nieczystość, która je pokryła; jeśli Ja, Głowa, posyłam was, byście głosili Moje Słowa, Moje myśli, aby to, co jeszcze zdrowe, nie utraciło nadziei, aby to, co zanikło, zostało przywrócone i wzmocnione, aby to, co rośnie jak rak, zostało wycięte – czy można powiedzieć, że działacie „poza” tym Ciałem?
NIE. NIE. NIE. To Ja was posyłam.
Prosimy o modlitwę, abyśmy byli posłuszni i wierni Panu we wszystkim, o co nas poprosi.
(opublikowano 10 lutego 2025 r.)
W co jeszcze MDM wierzy w odniesieniu do obecnej sytuacji w Kościele i do Jorge Bergoglia?
Czy papieża nie wybiera Duch Święty? Czy MDM twierdzi, że Bóg popełnił błąd?
Kościół nigdy nie nauczał, że papież jest „wybierany przez Ducha Świętego” w takim znaczeniu, jakoby ludzka wolna wola i ludzki osąd były w tym procesie unieważnione lub nieistotne. Jako katolicy wiemy, że Duch Święty nieustannie ofiaruje łaski natchnienia dla decyzji, które podejmujemy. I Kościół słusznie wierzy, że łaska ta jest ofiarowana w sposób szczególny tym, którym powierzono obowiązek tak ważny jak wybór nowego papieża. To, że w wielu konklawe wybrano papieży dobrych, a nawet świętych, wskazuje, iż kardynałowie często odpowiadają na natchnienie Ducha Świętego. Nie ma jednak żadnych gwarancji – ludzka grzeszność i słabość zbyt często stają na przeszkodzie – a Kościół uznaje, że każdy elektor może zlekceważyć natchnienie Ducha Świętego.12
Papież Benedykt XVI, jeszcze jako kardynał Ratzinger, odniósł się do tego pytania o rolę Ducha Świętego podczas konklawe:
Nie powiedziałbym tak w tym sensie, że Duch Święty wybiera papieża…. Powiedziałbym, że Duch nie przejmuje ściśle kontroli nad sprawą, lecz raczej – niczym dobry wychowawca – pozostawia nam wiele przestrzeni, wiele wolności, nie opuszczając nas całkowicie. Rolę Ducha należy zatem rozumieć znacznie bardziej elastycznie: nie tak, że dyktuje On kandydata, na którego trzeba głosować. Prawdopodobnie jedyną gwarancją, jakiej udziela, jest to, że sprawa nie może zostać całkowicie zrujnowana…. Jest zbyt wiele przykładów przeciwnych – papieży, których Duch Święty najwyraźniej by nie wybrał!13
To, że stolicę papieską zajmowali źli ludzie – co papież Benedykt sugeruje, a historia potwierdza – nie jest dowodem, że Bóg popełnił błąd, lecz Jego woli dopuszczającej, która pozwala na wolne wybory ludzi i je szanuje, nawet gdy są złe. Pomyślmy o żądaniu Izraelitów, by mieć króla ludzkiego, zamiast polegać na Bogu jako swoim Królu, i o głębokim cierpieniu, jakie to im przyniosło przez stulecia.
Weźmy inny przykład: wiemy, że w dziejach Kościoła było wiele przypadków ludzi złych lub w inny sposób nieodpowiednich, mianowanych biskupami. Czy to znaczy, że Duch Święty nie ofiarowywał Swego natchnienia papieżom, którzy tych biskupów wybierali? Czy raczej jest to kolejny przykład tego, jak często czynniki ludzkie potrafią zablokować natchnienie Ducha Świętego? Pomyślmy o kardynale, który poleca Ojcu Świętemu kandydata nie ze względu na jego przymioty, lecz dlatego, że jest jego przyjacielem, albo – co gorsza – dlatego, że podziela jego heterodoksyjne poglądy. Z pewnością tak się działo, przez co papieże czasem dokonywali złych wyborów.
Co do prawowitości papiestwa Jorge Bergoglia w szczególności, poważne pytania postawiły osoby o wiele bardziej kompetentne w tej dziedzinie niż my.14 Nie próbujemy rozstrzygać tu, od strony ludzkiej, wszystkich tych trudnych kwestii, lecz staramy się przekazać zasadniczy punkt, który Pan przedstawił nam w Swoich Orędziach. Wierzymy bowiem, że – cokolwiek uczeni i kanoniści powiedzieliby o oficjalnym czy technicznym statusie człowieka obecnie zajmującego papiestwo – człowiek ten jest uzurpatorem i prowadzi najgroźniejszy atak, z jakim Kościół kiedykolwiek się zetknął.15
Te straszliwe okoliczności powinny obudzić nas do wielkiej bitwy Rekonkwisty, lecz nie powinny zachwiać naszą ufnością, że Duch Święty ostatecznie panuje nad wszystkim i czuwa nad Swoim Kościołem. Bez względu na to, jak bardzo Kościół jest atakowany z zewnątrz i zdradzany od wewnątrz, mamy obietnicę Naszego Pana, że bramy piekielne Go nie przemogą (Mt 16,18).
(opublikowano 2 września 2024 r.)
Sakramenty
Czy MDM udziela sakramentów?
Ojciec John Mary do odwołania nie będzie udzielał sakramentu pokuty ani namaszczenia chorych, poza przypadkiem bliskiego i poważnego niebezpieczeństwa śmierci, gdy żaden inny kapłan nie jest dostępny. Modlimy się i ufamy, że będzie to tylko tymczasowe.
Jednakże z powodu bezprecedensowego kryzysu w Kościele i z poważnych racji, które wyraziliśmy w naszym oświadczeniu „Musimy być posłuszni Bogu”, wierzymy – w posłuszeństwie Bogu – że Ojciec John Mary musi nadal sprawować Najświętszą Ofiarę Mszy i głosić kazania w naszej Misji.
(opublikowano 6 grudnia 2024 r.)
Dlaczego Ojciec John Mary nie spowiada w tym czasie?
Wiele osób prosi, aby Ojciec John Mary powrócił do spowiadania, a on sam bardzo pragnie znów podjąć tę posługę. On i Wspólnota poświęcili tej decyzji wiele namysłu i modlitwy.
Kwestia kanoniczna dotycząca spowiedzi jest bardziej złożona niż w przypadku sprawowania Mszy. Poniżej próbujemy ją wyjaśnić.
Odpowiedź na to pytanie zależy w znacznej mierze od tego, co czyni dany sakrament ważnym – wraz z naszym nieustannym rozeznawaniem tego, o co Bóg prosi nas w tym czasie.
Powiedzieć, że sakrament jest ważny, znaczy, że sakrament rzeczywiście się dokonuje. W ważnej Mszy chleb i wino rzeczywiście przemieniają się w Ciało i Krew Jezusa. W Mszy nieważnej chleb i wino pozostają chlebem i winem. Nawet jeśli kapłan nie ma pozwolenia (upoważnienia) swojego biskupa na publiczne sprawowanie Mszy, jego Msza jest ważna – dokonuje się przeistoczenie – choćby jego Msza nie była godziwa, to znaczy dozwolona przez właściwą władzę.
Wymogi dotyczące spowiedzi są inne. Aby kapłan ważnie spowiadał, konieczne jest, by miał do tego pozwolenie (upoważnienie) od swojego biskupa. Jeśli kapłan takiego upoważnienia nie otrzymał, jego spowiedzi byłyby nieważne, to znaczy grzechy penitentów nie zostałyby rzeczywiście odpuszczone.
Jak stanowi kan. 966 § 1: „Do ważnego rozgrzeszenia z grzechów wymaga się, aby szafarz – poza władzą święceń – posiadał upoważnienie do jej wykonywania wobec wiernych, którym udziela rozgrzeszenia”.16
Taki jest zwyczajny porządek i zwyczajne rozumienie Kościoła.
W tej trudnej sytuacji staramy się być roztropni. Ponieważ Ojciec John Mary nie ma upoważnienia od swojego biskupa, nie spowiada.
Trzeba jednak powiedzieć, że Kościół naucza, iż istnieją wyjątkowe okoliczności konieczności lub zamętu, w których kapłan, choć nie ma upoważnienia od swojego biskupa, może ważnie spowiadać. W takich przypadkach stosuje się zasadę Ecclesia supplet, to znaczy Kościół, Mistyczne Ciało Jezusa, sam udziela kapłanowi upoważnienia – co w prawie kanonicznym nazywa się jurysdykcją uzupełnioną.
Trudno ocenić, czy odnosi się to do nas. Zrozumiale bowiem nie ma precedensu prawnego dla tej bezprecedensowej rzeczywistości, w której – jak wierzymy – władza na samym szczycie została uzurpowana przez nieprzyjaciela Jezusa. Jedni twierdzą, że w takich okolicznościach spowiadanie jest więcej niż rozsądne i że ogólne zasady prawa kanonicznego dawałyby nam w takim przypadku prawo do jurysdykcji uzupełnionej. Inni się z tym nie zgadzają – nawet spośród tych, którzy bardzo nam współczują i podzielają sąd naszych Orędzi co do statusu Jorge Bergoglia jako uzurpatora.17
Zajmujemy się tym pytaniem od wielu miesięcy przez modlitwę, studium i zasięganie rady. Nadal modlimy się o prowadzenie Pana i prosimy o modlitwę, abyśmy mogli dalej rozeznawać Jego wolę w tej poważnej sprawie.
(opublikowano 6 grudnia 2024 r.)
Czy MDM sprawuje tradycyjną Mszę łacińską?
Obecnie nie sprawujemy tradycyjnej Mszy łacińskiej (TMŁ), lecz teraz, gdy nasza sytuacja się zmienia, rozeznajemy, jak prowadzi nas Nasz Pan. Jesteśmy otwarci na TMŁ, jeśli właśnie tam nas prowadzi w tej nowej sytuacji.
Istotnie, niedawno na nowo rozważaliśmy to pytanie. Nie ogólne pytanie o to, która forma jest lepsza, TMŁ czy Novus Ordo, lecz pytanie konkretne: co w naszych szczególnych okolicznościach teraz Pan chciał, abyśmy uczynili. Zapytaliśmy Pana, czy zechce dać nam Orędzie, ponieważ wyczuwaliśmy, że w wielu dyskusjach o liturgii często brakuje czegoś tajemniczego.
Wkrótce potem, 1 kwietnia 2025 r., Pan dał Orędzie Ofiara Mi Miła. Choć Orędzie skierowane było do ogółu i odpowiadało na próby i troski związane ze sprawowaniem Mszy w naszych pełnych zamętu czasach, wydawało się nam, że Pan odpowiada także na nasze pytanie w szczególności. W Orędziu Pan mówi o prawdziwej naturze Najświętszej Ofiary Mszy, prowadząc nas do coraz głębszego rozumienia jej Boskich Misteriów. Mówi także o atakach na Mszę i o prostej wierze, jakiej od nas potrzebuje, abyśmy jak najpełniej uczestniczyli w łaskach Najświętszej Ofiary. Gorąco zachęcamy do przeczytania tego Orędzia.
Dla MDM Najświętsza Eucharystia jest sercem naszego życia wspólnotowego i apostolskiego; tam adorujemy Naszego Pana i jednoczymy się z Jego Najświętszą Ofiarą. Pragniemy sprawować ją z wiarą i miłością, w skupieniu i czci. Sprawujemy ją ad orientem, bez pośpiechu i w duchu kontemplacji. Większość części stałych śpiewamy po łacinie, a Komunię Świętą przyjmujemy do ust przy balaskach. Nasi ministranci, sami mężczyźni, służą starannie i z czcią. Repertuar naszego chóru skupia się na tradycyjnych pieśniach o wielkim pięknie i głębi liturgicznej. Staramy się pomóc zgromadzonym wejść w Święte Misteria.
Doceniamy liczne dobre owoce ruchu tradycjonalistycznego w Kościele. Uznajemy też, że wiele zmian w liturgii po Soborze Watykańskim II, oddalając się od tradycji Kościoła, było bolesnych i doprowadziło do licznych nadużyć liturgicznych oraz do ciężkiego osłabienia poczucia Realnej Obecności i Mszy jako Najświętszej Ofiary. Przez wiele lat ta Archidiecezja, idąc za wskazaniami Jorge Bergoglia, nie była zbyt otwarta na praktyki bardziej tradycyjne. Traditionis custodes pogorszyło sytuację. Jak powiedzieliśmy wyżej, rozeznajemy, czego Pan chce od nas teraz.
Jednocześnie mierzymy się obecnie z wieloma sprawami i nowymi wyzwaniami, przytłaczającymi dla naszej małej Wspólnoty i naszego zespołu. Podobnie – ze względu na tych, którzy mimo trudności naszej nowej sytuacji nadal uczestniczą tu we Mszy – chcemy być ostrożni we wprowadzaniu kolejnych zmian zbyt szybko. Prosimy więc o cierpliwość, gdy rozeznajemy te sprawy. A szczególnie prosimy o modlitwę.
Zły atakuje wiarę w Najświętszy Sakrament. Odnowiona wiara w dar Najświętszej Eucharystii jest konieczna do odnowy Kościoła. Choć każdy z nas ma w tym dziele swoją rolę, wierzymy, że w czasach, w których żyjemy, odnowa ta będzie przede wszystkim dziełem Bożej Interwencji. Tylko Bóg może dokonać pełnej odnowy Kościoła i Najświętszej Eucharystii po tym mrocznym kryzysie. I dokona jej.
Ten atak na Najświętszy Sakrament jest częścią ataku jeszcze głębszego – ataku na samą naszą wiarę: wiarę w Naszego Pana Jezusa Chrystusa i w Trójcę Przenajświętszą. Bywały czasy, gdy prześladowani katolicy musieli przetrwać bez Mszy. Lecz nie mogą być zbawieni bez wiary – bez wiary zaś nie można podobać się Bogu (Hbr 11,6) – i dlatego właśnie ta cnota, ten charyzmat, jest tym, do czego życia z wielką intensywnością Nasz Pan powołał naszą Wspólnotę. Wiara, aby Bóg mógł działać.
W Orędziu Ofiara Mi Miła Nasz Pan mówi: „Dlatego nalegam na WIARĘ, na konieczność WIARY PROSTEJ i POKORNEJ, abyście mogli przyjąć Moje Światło, Moje Misteria, i pozwolić, by wydały w was swój owoc.”
Raz jeszcze zachęcamy do przeczytania całego Orędzia.
Gdy Pan odzyskuje serca Swojego ludu i odnawia Swój Kościół, niech prowadzi nas wszystkich, byśmy zawsze byli wierni Jego Świętej Woli.
O Sakramencie Najświętszy, o Sakramencie Boski, niech w każdej chwili będzie Ci wszelka chwała i wszelkie dziękczynienie.
(opublikowano 10 lutego 2025 r.; poprawiono 19 czerwca 2025 r.)
O innych łaskach, charyzmatach i nabożeństwach
Czy MDM przyjmie orędzie, które Pan mi objawił i polecił mi wam przekazać?
Przede wszystkim: niech Bóg błogosławi za pragnienie słuchania Go i posłuszeństwa Mu. Wiemy, że nie jest to łatwe.
Odpowiadając na to pytanie, chcemy przytoczyć poniższą relację Ojca Johna Mary’ego o jego doświadczeniu z Donem Stefano Gobbim i o tym, jak – jego zdaniem – odnosi się ono do naszej obecnej sytuacji:
Tym, którzy nie rozpoznają tego nazwiska, wyjaśniam, że ksiądz Gobbi był (zmarł w 2011 r.) włoskim kapłanem, do którego Najświętsza Panna przemawiała przez lokucje przez wiele lat, począwszy od 1972 r. Poprosiła go, by zapoczątkował Kapłański Ruch Maryjny, ruch, który rozszerzył się na cały świat. Przez Swoje Orędzia do księdza Gobbiego Najświętsza Panna objawiła Swój macierzyński plan doprowadzenia wszystkich dusz z powrotem do Jezusa.
Moje spotkanie z księdzem Gobbim odbyło się w połowie lat dziewięćdziesiątych, gdy byłem młodym kapłanem posługującym w Monterrey w Meksyku. Ksiądz Gobbi odwiedzał Monterrey i miał poprowadzić Wieczernik, czyli spotkanie modlitewne, z kapłanami. Było nas tylko garstka, a ja byłem jednym z nich. Pan dał jednej z kobiet, której byłem kierownikiem duchowym, Orędzie od Boga, które miałem przekazać księdzu Gobbiemu. Miałem je w kopercie i w pewnej chwili miałem sposobność podać mu ją i wyjaśnić, że to Orędzie dla niego od Boga. Gdy mu to powiedziałem, odmówił przyjęcia, mówiąc, że Najświętsza Panna poleciła mu nie przyjmować orędzi od innych.
Byłem wtedy zmieszany i trochę zawiedziony jego odpowiedzią, bo pomyślałem: Panie, dlaczego nam mówisz jedno, a jemu co innego?
Lecz lepiej rozumiem tamtą sytuację teraz, gdy jesteśmy po drugiej stronie. Odkąd zaczęliśmy publikować Orędzia, wiele osób – niektóre znane nam, lecz wiele zupełnie nowych – przekazuje nam orędzia i polecenia, o których wierzą, że pochodzą od Boga.
Początkowo czuliśmy się w obowiązku spróbować przeczytać i rozeznać wszystkie orędzia i polecenia, które nam przysyłano. Wierzymy przecież, że Bóg mówi dziś proroczo do wielu Swoich dzieci, i rozumiemy frustrację płynącą z tego, że nie słuchają nas ci, którzy pełnią odpowiedzialne funkcje. Lecz choć wiele z tych orędzi i poleceń wydaje się bardzo dobrych, nasza mała organizacja po prostu nie ma czasu, by odpowiednio rozeznać wszystko, co do nas napływa. Stało się to przytłaczające. Co więcej, doszliśmy do przekonania, że nie jest to nasza odpowiedzialność.
Naprawdę doceniamy wiarę i pragnienie tych, którzy chcą dzielić się z nami tymi natchnieniami – tak jak ja chciałem podzielić się naszymi z księdzem Gobbim.
Jednakże już samo zajmowanie się wszystkimi Orędziami, które Pan dał i nadal daje członkom naszej Wspólnoty, jest bardzo wymagające. Jest ich TAK WIELE, a wiele pracy trzeba włożyć w ich uporządkowanie i przejrzenie, w zapamiętanie ich i wprowadzenie w życie. Ostatnio zastanawiałem się, czy Pan nie dał mi tamtego doświadczenia z księdzem Gobbim właśnie po to, by przygotować MDM na naszą obecną sytuację – aby pomóc nam zachować skupienie.
Musimy skupić się na tym, o co Bóg prosi właśnie nas: to znaczy przyjmować Orędzia, które dał szczególnie nam i które rozeznawaliśmy przez wiele lat, i dać się nimi prowadzić.
CO DO TEGO MAMY PEWNOŚĆ, ŻE TEGO OD NAS CHCE.
Jak zauważa Ojciec John Mary, wiele natchnień i orędzi przesyłanych do Misji wydaje się bardzo dobrych. Nadal można nam swobodnie przesyłać to, co – jak się sądzi – Pan objawia. Ktoś z naszej Wspólnoty lub z naszego zespołu to przyjmie i odnotuje. Będziemy też o tej osobie pamiętać w modlitwie. Nie możemy jednak zobowiązać się do przeczytania wszystkiego i do próby rozeznania tego.
Pan wielokrotnie mówił, że to jest Jego Misja. Zostawimy Panu wyjaśnienie wszystkiego, co zechce, byśmy wiedzieli.
Dziękujemy za cierpliwość i wyrozumiałość.
Jezu, ufamy Tobie.
Dalsze wyjaśnienie pokrewnego zagadnienia znajduje się w pytaniu: Czy mogę opowiedzieć MDM o swoim doświadczeniu i prosić o kierownictwo duchowe?
(opublikowano 10 lutego 2025 r.)
Czy mogę opowiedzieć MDM o swoim doświadczeniu i prosić o kierownictwo duchowe?
Bardzo, bardzo wiele osób zwraca się do nas lub pisze do nas z tym pytaniem. Osoby, które wierzą, że doświadczają komunikacji od Boga lub od Najświętszej Matki, i które chcą się nimi z nami podzielić lub prosić o pomoc w rozeznaniu, czy to, czego doświadczają, naprawdę pochodzi od Boga. Choć pragniemy pomagać ludziom w takiej sytuacji, nie mamy czasu, aby odpowiednio rozeznać i poprowadzić wszystkich, którzy proszą nas o pomoc.
Wyjaśnijmy to pełniej.
TRUDNOŚĆ ROZEZNANIA
Pan wskazał, że w tym czasie udziela wielu łask i mówi do wielu Swoich dzieci. Wierzymy w to. A z własnego doświadczenia rozumiemy, że ich położenie, choć przejmujące, bywa także trudne, pełne zamętu, a nawet przerażające. Często spotykają się ze zniechęcającym brakiem zainteresowania ze strony hierarchii. Wiemy, że osoby te szukają serca, które wysłucha. Ich sytuacje wymagają czasu, wsparcia i kogoś z doświadczeniem w rozeznawaniu.
Lecz wysłuchanie i próba rozeznania tego, czego dana osoba doświadcza, nie jest procesem prostym ani szybkim:
- Nieprzyjaciel może wykorzystać tę sposobność, by naśladować Boga i siać zamęt, podsuwając własne „orędzia”. Rozeznanie prawdziwego źródła wymaga czasu i modlitwy.
- Jeśli natchnienia rzeczywiście pochodzą od Boga, często potrzeba dalszego rozeznania, by zrozumieć, jakich działań – jeśli w ogóle – Bóg w związku z nimi oczekuje. Nie zawsze jest to od razu jasne i bywa bardzo wymagające.
- Czy orędzia są przeznaczone tylko dla danej osoby, czy mają być przekazane innym?
Jak widać, rozeznanie tych spraw wymaga wiele czasu i doświadczenia.
Wobec wszystkich wymagań naszej sytuacji – które ogromnie wzrosły wraz z Rekonkwistą i publikacją Orędzi – nasza bardzo mała Wspólnota i nasz zespół po prostu nie są w stanie zapewnić takiego rozeznania wielu osobom, które się z nami kontaktują.
Pomaga to zrozumieć, dlaczego tak wielka jest potrzeba większej liczby biskupów, kapłanów i osób zakonnych otwartych na proroczy Głos Boga i zdolnych go rozeznawać. Nie jest możliwe, by ta potrzeba została zaspokojona przez nas, tak nielicznych. Wszyscy powinniśmy modlić się w tej intencji.
NASZA ZASADA CO DO KIEROWNICTWA DUCHOWEGO
Co do samego kierownictwa duchowego: od wielu już lat nie możemy zobowiązywać się do stałego kierownictwa duchowego, mimo że posługa ta jest ważna, z powodu naszej małej liczby i licznych próśb. Zawsze jednak chętnie spotykaliśmy się z daną osobą raz lub dwa razy, aby jej wysłuchać i udzielić duchowej rady. Obecnie, ze względu na zwiększone obowiązki i rosnącą liczbę osób, które się z nami kontaktują, stwierdzamy, że nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na każdą prośbę.
NAJLEPSZY SPOSÓB KONTAKTU
Wobec powyższego i znając ograniczenia naszej obecnej sytuacji, nadal zapraszamy do kontaktu. Prosimy przy tym o uwzględnienie następujących wskazówek:
- Najlepiej najpierw przesłać nam wiadomość e-mail z krótkim wyjaśnieniem swojej sytuacji.
- Odpowiedź otrzymają Państwo od nas zwykle w ciągu dwóch tygodni, pocztą elektroniczną.
- Często najwięcej, co będziemy mogli zaoferować w odpowiedzi, to modlitwa w Państwa intencji.
- Jeśli uznamy, że ktoś powinien z Państwem porozmawiać, skontaktuje się członek naszej Wspólnoty lub naszego zespołu. Wielu chce rozmawiać z Ojcem Johnem Mary lub z Siostrą Amapolą; prosimy pamiętać, że są oni przeciążeni, a ich czas jest najbardziej ograniczony.
Prosimy też pamiętać, że mimo naszych ograniczeń w udzielaniu bezpośredniego kierownictwa modlimy się za wszystkich, których Bóg powołuje do Swojego Świetlistego Wojska. A to obejmuje także Państwa. Niech Nasz Pan oświeci Swoją szczególną wolę względem Państwa w wypełnianiu Jego Rekonkwisty i niech udzieli łaski, by na nią odpowiedzieć.
I módlmy się, aby posłał nam więcej członków, którzy będą mogli dzielić tę posługę, abyśmy mogli pomagać większej liczbie osób.
Jezu, ufamy Tobie.
Dalsze rozwinięcie pokrewnego zagadnienia znajduje się w naszej odpowiedzi na pytanie: Czy MDM przyjmie orędzie, które Pan mi objawił i polecił mi wam przekazać?
(opublikowano 10 lutego 2025 r.)
Dlaczego MDM nie przyjmuje i nie rozprowadza moich obrazków, książek, broszur i wizerunków?
Od czasu publikacji Orędzi MDM otrzymuje wielkie ilości obrazków, książek, broszur, wizerunków i przedmiotów religijnych od hojnych ludzi dobrej woli, którzy chcieliby, abyśmy rozprowadzali je wśród odwiedzających.
Doceniamy dobre intencje stojące za tymi darami, lecz stawiają one przed nami podwójny problem: przechowywania i rozeznania.
Przechowywanie to sprawa czysto praktyczna. Nasz Dom Sakramentaliów to niewielki budynek, w którym udostępniamy nasze sakramentalia oraz niewielki wybór książek, różańców i medalików, starannie dobranych przez zespół. Po prostu nie jesteśmy przygotowani, by przechowywać, wystawiać i rozprowadzać taką liczbę przedmiotów, jaką ludzie chcą nam ofiarować. Może to stać się prawdziwym ciężarem.
Co do rozeznania: wiele przedmiotów, broszur i wizerunków, które ludzie przysyłają, wyraża znaną, tradycyjną duchowość katolicką. Czasem jednak są one mniej znane i wymagają, by ktoś je przestudiował i uważnie rozeznał, ponieważ nie chcemy rozprowadzać przedmiotów o wątpliwej duchowości. Może to stawiać nasz zespół w niezręcznej sytuacji odmawiania komuś hojnego gestu uczynionego w dobrej wierze.
Dlatego, wobec powyższych trudności i ograniczeń oraz aby pozostać wiernymi naszej szczególnej misji, przyjęliśmy ogólną zasadę nieprzyjmowania i nierozprowadzania innych broszur, wizerunków, sakramentaliów itp.
Nie jest to odrzucenie tych przedmiotów, lecz po prostu środek praktyczny.
Dziękujemy za wyrozumiałość.
(opublikowano 10 lutego 2025 r.)
Czy Misja może promować moje wydarzenie, przyjąć je u siebie albo pomóc nagłośnić dobre dzieło prowadzone gdzie indziej?
Jesteśmy wdzięczni wszystkim, którzy pamiętają o Misji Bożego Miłosierdzia, i wysoko cenimy dobre dzieło, które tylu ludzi podejmuje.
Otrzymujemy wiele życzliwych próśb tego rodzaju – o promocję wydarzenia, o udostępnienie naszych pomieszczeń albo o pomoc w nagłośnieniu dobrych dzieł prowadzonych gdzie indziej. Większość z nich to z pewnością przedsięwzięcia godne, i chcielibyśmy móc je wszystkie wesprzeć. Lecz liczba próśb przerosła to, co możemy rzetelnie sprawdzić i na co możemy odpowiedzieć, a przyjmowanie jednych przy odmawianiu innym mogłoby ranić, czego bardzo pragniemy uniknąć.
Dlatego po modlitewnym namyśle przyjęliśmy zasadę promowania wyłącznie tych działań, które organizuje sama Misja Bożego Miłosierdzia. Bóg dał MDM misję bardzo szczególną i musimy pozostać wolni, by skupić się na tym, o co On nas prosi.
Prosimy zrozumieć, że nie jest to ocena czyjegoś dzieła ani odrzucenie kogokolwiek, lecz ogólna zasada, która odnosi się do wszystkich takich próśb. W Swoich Orędziach Bóg mówi o wielu Głosach i oddziałach, które powołuje, by tworzyły Jego Świetliste Wojsko, każdy z własnym zadaniem. Może się okazać, że to właśnie Państwu powierza jakieś szczególne dobre dzieło.
Odwiedziny w MDM
Czy każdy może przyjechać do Misji?
Kiedy Misja jest otwarta?
Misja jest otwarta dla odwiedzających od wtorku do piątku w godzinach 8.30-16.30. Poniedziałek jest naszym „dniem pustyni”, cichym dniem modlitwy i refleksji dla Wspólnoty, dlatego teren Misji jest wtedy zamknięty dla odwiedzających. Nasz kalendarz wydarzeń publicznych (Msze, Godziny Święte itp.) często się zmienia, zależnie od potrzeb Wspólnoty i pory roku. Gorąco zachęcamy wszystkich odwiedzających, by przed przyjazdem do Misji sprawdzili naszą stronę z harmonogramem (po angielsku).
Czy mogę odprawić w Misji prywatne rekolekcje z noclegiem?
Misja nie dysponuje obecnie zapleczem ani środkami potrzebnymi dla osób pragnących odprawić rekolekcje z noclegiem. Jednakże osoby indywidualne i małe grupy są mile widziane i mogą przyjechać, by spędzić w Misji czas w ciszy. Prosimy o wcześniejszy kontakt w celu uzgodnienia szczegółów.
Sprawy prawne i finansowe
Jak MDM jest utrzymywana finansowo?
Od początku MDM utrzymuje się niemal wyłącznie z darowizn. Poleganie na darowiznach jest nieustannym aktem wiary, ponieważ nasze finanse bywają bardzo napięte. Lecz Pan i tylu hojnych przyjaciół i dobroczyńców podtrzymywali nas przez wszystkie te lata.
Do kogo należy posiadłość Misji Bożego Miłosierdzia?
Posiadłość Misji należy do Mission of Divine Mercy, Inc., prywatnej korporacji o statusie 501(c)(3). Rada nadzorująca korporację składa się obecnie z członków wspólnoty i osób świeckich.
(opublikowano 10 lutego 2025 r.)
Jaki jest wasz status organizacji non-profit?
MDM jest uznana za organizację non-profit o statusie 501(c)(3).
Czy MDM ma radę dyrektorów?
MDM ma odpowiednik rady dyrektorów: mamy Radę Członków (Members Board).
Przypisy
- Fortescue, Adrian, „Canon of the Mass”, The Catholic Encyclopedia, t. 3, Nowy Jork, Robert Appleton Company, 1908 (po angielsku). ↑
- https://www.ewtn.com/catholicism/library/when-the-holy-see-is-vacant-4668 (po angielsku). ↑
- Zob. rozmowę dr. Mazzy z dr. Robertem Moynihanem (po angielsku), „Vigano vs. the Pope”, Urbi et Orbi Communications, 8 lipca 2024 r. ↑
- Wernz, F-X, i Vidal, P., Ius Canonicum ad Codicis Normam Exactum, Universitatis Gregorianae Universitas Gregoriana, Rzym 1938, t. VII, 1937, n. 398. Cytowane w: Matthew McCusker, „Is Archbishop Vigano Really in Schism?”, LifeSite News, 29 lipca 2024 r. (po angielsku). ↑
- Kajetan, Commentarium, 1540, II-II, 39, 1. Cytowane w: Matthew McCusker, „Is Archbishop Vigano Really in Schism?”, LifeSite News, 29 lipca 2024 r. (po angielsku). ↑
- Można się oczywiście szczerze mylić, twierdząc, że pretendent do papiestwa nie ma prawowitego statusu; wówczas, rozpoznawszy pomyłkę, byłoby się zobowiązanym uznać pretendenta za prawdziwego papieża i poddać się mu. Wierzymy, że przez Orędzia Bóg jasno ukazał status Jorge Bergoglia (zob. pytanie nr 8), lecz w naszych modlitwach o wierność woli Bożej zawsze prosimy o światło co do wszelkich błędów. ↑
- Cytat pochodzi z rozmowy z Patrickiem Coffinem opublikowanej za opłatą. Część rozmowy można obejrzeć bezpłatnie: https://www.patrickcoffin.media/archbishop-vigano-schism-and-francis-marc-balestrieri/ (po angielsku). ↑
- McCusker napisał serię artykułów o statusie Jorge Bergoglia, o tych, którzy wątpią w jego papiestwo, i o kwestii schizmy (wszystkie po angielsku): „Is Archbishop Vigano Really in Schism?”, LifeSite News, 29 lipca 2024 r.; „Is Francis the Pope? The Argument from Public Heresy Suggests Not”, LifeSite News, 12 sierpnia 2024 r.; „Why «Universal and Peaceful Acceptance» Doesn’t Prove Francis Is Pope”, LifeSite News, 22 sierpnia 2024 r.; „Is There «Universal and Peaceful Acceptance» of Francis as Pope?”, LifeSite News, 11 września 2024 r. Zob. także rozmowę Mazzy z Robertem Moynihanem, „Vigano vs. Pope Francis”, Urbi et Orbi Communications, odcinek 120. ↑
- Zob. opracowanie księdza Farégo „Never Give Up on that Lion: Benedict XVI’s Declaratio: A Canonical and Historical Analysis” (po angielsku), zwłaszcza s. 11-12, gdzie omawia problem schizmy. ↑
- Zob. „Musimy być posłuszni Bogu”. ↑
- Zob. nasze pytanie: „Jakie jest stanowisko MDM wobec Jorge Bergoglia («papieża Franciszka»)? Czy MDM wierzy, że Jorge Bergoglio był ważnie wybranym papieżem?” ↑
- Dodatkowy komentarz: artykuł dr. Jeffa Mirusa „The Role of the Holy Spirit in Papal Elections” oraz artykuł Jimmy’ego Akina „Does God Pick the Pope?” (oba po angielsku). ↑
- Cytowane w: The Rise of Benedict XVI: The Inside Story of How the Pope was Elected and Where He Will Take the Catholic Church, John Allen, Nowy Jork, Random House, 2006 (po angielsku). ↑
- Na przykład: czy rezygnacja papieża Benedykta była ważna? Czy ważny był proces, w którym wybrano Bergoglia, zważywszy na zasady ustanowione przez papieża świętego Jana Pawła II w 1996 r. i ich rzekome naruszenie przez tak zwaną „mafię z St. Gallen”? Czy głosił herezję i tym samym sam się złożył z urzędu? Czy Jorge Bergoglio rzeczywiście zamierzał zachować urząd Piotrowy?
To ostatnie pytanie postawił wprost między innymi abp Viganò: „Sądzę raczej, że przyjęcie papiestwa przez [Bergoglia] jest nieważne, ponieważ uważa on papiestwo za coś innego niż jest w rzeczywistości – podobnie jak małżonek, który zawiera ślub w kościele, lecz wyklucza ze swojej intencji istotne cele małżeństwa, czyniąc je tym samym nieważnym właśnie z powodu braku zgody…. Chciałbym, abyśmy poważnie, bardzo poważnie rozważyli możliwość, że Bergoglio zamierzał uzyskać wybór środkami oszukańczymi i że zamierzał nadużyć władzy Biskupa Rzymskiego, aby czynić dokładnie odwrotnie niż to, co Jezus Chrystus polecił świętemu Piotrowi i jego Następcom: utwierdzać wiernych w wierze katolickiej, karmić Trzodę Pańską i nią rządzić, głosić Ewangelię narodom. Wszystkie akty rządzenia i nauczania Bergoglia – od jego pierwszego pojawienia się na watykańskiej Loggii, gdy przedstawił się swoim niepokojącym «Dobry wieczór» – rozwijały się w kierunku wprost przeciwnym mandatowi Piotrowemu: sfałszował i nadal fałszuje Depositum Fidei, wywołał zamęt i wprowadził wiernych w błąd, rozproszył trzodę, oświadczył, że ewangelizację narodów uważa za «uroczystą bzdurę», i systematycznie nadużywa władzy Świętych Kluczy, by rozwiązywać to, czego rozwiązać nie można, i związywać to, czego związać nie można”. „Vitium Consensus”: wystąpienie Carla Marii Viganò na Catholic Identity Conference, Pittsburgh, 1 października 2023 r. https://exsurgedomine.it/230930-cic-eng/ (po angielsku). ↑ - Zob. także pytanie nr 8: „Jakie jest stanowisko MDM wobec Jorge Bergoglia («papieża Franciszka»)? Czy MDM wierzy, że Jorge Bergoglio był ważnie wybranym papieżem?” ↑
- Zob. większość podręczników teologii sakramentalnej (na przykład Handbook of Moral Theology Dominika Prümmera OP), gdzie znajdują się szersze wyjaśnienia racji tego rozróżnienia między ważnością Eucharystii a ważnością spowiedzi. Zob. także The Catholic Encyclopedia, gdzie czytamy: „Do ważnego udzielenia konieczna jest podwójna władza: władza święceń i władza jurysdykcji. Pierwszą daje święcenie, drugą – władza kościelna (zob. JURYSDYKCJA). Przy święceniach kapłan otrzymuje władzę konsekrowania Najświętszej Eucharystii i do ważnej konsekracji nie potrzebuje jurysdykcji. Inaczej rzecz się ma z pokutą: «ponieważ natura i charakter sądu wymagają, by wyrok wydawano tylko wobec tych, którzy podlegają (sędziemu), Kościół Boży zawsze utrzymywał, a Sobór ten stwierdza, że jest to najzupełniej prawdziwe, iż rozgrzeszenie, którego kapłan udziela komuś, nad kim nie ma jurysdykcji zwyczajnej ani delegowanej, nie ma żadnego skutku» (Sobór Trydencki, sesja XIV, rozdz. 7)”. https://www.newadvent.org/cathen/11618c.htm (po angielsku). ↑
- Aby zapoznać się z podobnym zagadnieniem ujętym z różnych perspektyw, zob. poniższe materiały. Choć sądzimy, że mogą one dać dodatkowe i pożyteczne spojrzenie na ten temat, należy rozumieć, że MDM niekoniecznie zgadza się ze wszystkimi zawartymi w nich opiniami (wszystkie po angielsku): 1. „Bishop Tissier de Mallerais on Supplied Jurisdiction and Traditional Priests”; 2. „Can We Receive the Sacraments from Suspended Priests? | Ask Father with Fr. Michael Rodríguez”; 3. „Canon Law Made Easy: Are the SSPX Sacraments Valid?”. ↑