Polski

2025-05-16 Rekonkwista – Na Baczności. Trwajcie przy Mnie

Niniejsze tłumaczenie zostało wykonane z pomocą sztucznej inteligencji, abyście mogli przeczytać Orędzie w swoim własnym języku. Oficjalne są wyłącznie angielska i hiszpańska wersja tych Orędzi, publikowane przez Misję Bożego Miłosierdzia — przygotowuje je sama s. Amapola. Jeżeli niniejsze tłumaczenie różni się od wersji oficjalnej, pierwszeństwo ma wersja oficjalna.

16 maja 2025 r.

Bóg Ojciec. „Na Baczności. Trwajcie przy Mnie.”

(Podyktowane po hiszpańsku.) (UWAGA: Przypisy nie są dyktowane przez Pana. Dodaje je Siostra. Niekiedy po to, aby pomóc czytelnikowi lepiej uchwycić to, jak Siostra odczuła sens słów lub wyrażeń, a innym razem – aby oddać ton, jakim przemawiał Pan lub Najświętsza Maryja Panna.)


Dzieci Mojego Serca,

SŁUCHAJCIE.

Wasz Ojciec mówi. Wasz Bóg grzmi.

Prawda zstępuje, aby dać wam Światło.

CISZA,1 dzieci.

Im gwałtowniejsza staje się burza, tym bardziej trzeba uczynić w sobie ciszę,2 aby móc słuchać. A im bardziej burza pozornie się ucisza, tym bardziej macie mieć się na baczności i trwać w ciszy, uważni na MNIE.

NA BACZNOŚCI, dzieci.

Powiedziałem wam to już wcześniej i powtarzam wam teraz:

NA BACZNOŚCI. NA BACZNOŚCI. NA BACZNOŚCI.

Bitwa się nie skończyła. Nienawiść przeciwko Mnie nie ustała. Bluźnierstwa nie przestały być wypowiadane. Herezje nie przestały być głoszone.

NA BACZNOŚCI.

Zastanówcie się, dzieci. Czy gałęzie, które z własnej woli i z zamiarem zniszczenia drzewa oddzieliły się od pnia, mogą wydać jakikolwiek owoc? Przez pewien czas będą miały pozór życia, lecz Soki – Moje Soki, Prawda – już w nich nie krążą i nie są one zdolne wydać owocu. A odrywając się od pnia, odłączając się od Soków, zostawiają rany, które szybko mogą ulec zakażeniu.

Po trzykroć przeklęte gałęzie, które udając, że wciąż są połączone z drzewem, nie mają już soków, lecz pozwalają, by karmiła je trucizna Szatana, i wydają owoce z pozoru dobre, lecz śmiertelne.

Jakże wielu Moich dzieci zostało w ten sposób zatrutych.

I NIE ZAPOMINAM O TYM.3

CZY ROZUMIECIE, DZIECI, CO WAM MÓWIĘ?

Pień to Mój Kościół. Główne gałęzie: Hierarchia; mniejsze gałęzie: Moi Kapłani; liście: Moje dzieci. Pień niesie Moją Prawdę gałęziom, a gałęzie liściom. Lecz kiedy główne gałęzie oddzielają się od pnia, czym karmią mniejsze gałęzie i liście? Jedne, nie mając już soków, po prostu usychają. Umierają. I sprawiają, że umierają liście. I osłabia się integralność Drzewa.

Lecz inne, dzieci, otrzymują szczepy Szatana, a on napełnia je trucizną; i gałąź trwa jeszcze przez pewien czas z pozorem życia, lecz jest całkowicie zepsuta. I wyrządza Drzewu o wiele większą szkodę, bo tak jak infekcje w waszych ciałach rozprzestrzeniają się z miejsca na miejsce, tak też dzieje się w Moim Drzewie. Kiedy odrzuca się Moje Soki – Prawdę – wchodzi trucizna Szatana.

DZIECI, WKRÓTCE NADEJDZIE PRZYCINANIE, w którym odcięta zostanie każda sucha i zepsuta gałąź.

DZIECI, TO, CO WAM ZAPOWIEDZIELIŚMY I PRZED CZYM WAS OSTRZEGLIŚMY, WYDARZY SIĘ.

NIE ŁUDŹCIE SIĘ.

NA BACZNOŚCI.

Moje Drzewo będzie musiało zostać ścięte aż do Korzenia.

AŻ DO KORZENIA, DZIECI.

BO NIE MA JUŻ W NIM NIC ZDROWEGO.4

Ileż plag, ileż burz, ileż szatańskich szczepów, ileż ataków wycierpiało Moje błogosławione Drzewo, ustanowione po to, by dawać schronienie, pokarm, lekarstwo.

POWIEDZIAŁEM WAM – I POWTARZAM WAM:

KATEDRY MOICH APOSTOŁÓW ZOSTAŁY W WIĘKSZOŚCI UZURPOWANE.5

NIE ŁUDŹCIE SIĘ.

UZURPACJA RODZI JEDYNIE UZURPACJĘ, DZIECI.

Z wyjątkiem niektórych – nielicznych – obecna Hierarchia już do Mnie nie należy. Należą do samych siebie, należą do swoich lęków, należą do Szatana.6

JA WIEM. JA WIDZĘ. WIDZĘ WSZYSTKO, dzieci, nie zapominajcie o tym. Zarówno to, co jawne, jak i to, co ukryte.

NIKT nie może Mnie zwieść.

I MÓWIĘ WAM: Mój Kościół na ziemi jest w swej hierarchii uzurpowany.

Trucizna, którą Szatan wprowadzał na tysiąc i jeden sposobów poprzez wieki, wydała swój „owoc” – i wierzy on, że osiągnął swoje zwycięstwo, pozornie niszcząc teraz Mistyczne Ciało Mojego Jezusa, tak jak próbował zniszczyć fizyczne Ciało Mojego Jezusa na Krzyżu.

NIE ŁUDŹCIE SIĘ.

NIE ZATRZYMUJCIE SIĘ NA OKRZYKACH „HOSANNA!”.

PAMIĘTAJCIE O WSZYSTKIM, CO WAM POWIEDZIELIŚMY. TAK SZYBKO O TYM ZAPOMNIELIŚCIE.7

NIE ZAPOMINAJCIE, CO NASTĄPIŁO PO POZORNYM ZWYCIĘSTWIE WJAZDU DO JEROZOLIMY W NIEDZIELĘ PALMOWĄ.

PAMIĘTAJCIE, DZIECI, CO WYDARZYŁO SIĘ ZALEDWIE KILKA GODZIN PÓŹNIEJ.

Na baczności.

To, co jest napisane, to, co zostało zapowiedziane od dawna, wydarzy się.

POWIEDZIAŁEM WAM:

„JA oczyszczę Mój Kościół, JA go odnowię. TYLKO JA mogę to uczynić.”

Nie szukajcie próżnych nadziei w ludzkich „zwycięstwach”, które nie pochodzą ode Mnie.

Jak niewiele świecidełek wystarczy, aby was rozproszyć, jak niewiele słów, aby was zmylić – i zapominacie MOJE Słowa, które wypływają z Mojego Serca z Miłości do was.

DZIECI, JESTEŚCIE ATAKOWANI.8

MÓJ KOŚCIÓŁ ZNAJDUJE SIĘ POD NAJBARDZIEJ ZACIEKŁYM, NAJBARDZIEJ PODSTĘPNYM, NAJOKRUTNIEJSZYM ATAKIEM SZATANA I JEGO SŁUG.

TEN ATAK WKRÓTCE OSIĄGNIE SWÓJ SZCZYT. A TO, CO WIDZICIE JAKO ZWYCIĘSTWO I NADZIEJĘ, JEST JEDYNIE OKIEM CYKLONU.

CZY ROZUMIECIE?

Dlatego mówię wam: NA BACZNOŚCI! BĄDŹCIE UWAŻNI! Nie dajcie się rozproszyć!

Nie odrywajcie waszego spojrzenia od MOJEGO. Nie nadstawiajcie ucha na nic poza Moimi Słowami.

Wojsko Moje, które gromadzę z krańców ziemi, które gromadzę z tak wielkim bólem, które gromadzę, przygotowawszy was w ukryciu przez niezliczone próby: MIEJCIE SIĘ NA BACZNOŚCI.

Patrzcie Moimi Oczami. Nie dajcie się zwieść.

PRZYPOMINAM WAM:

Im bardziej kłamstwo zbliża się do Prawdy, tym bardziej jest niebezpieczne i szkodliwe.

Dzieci Moje, kocham was. Zgromadziłem was w Moim Sercu, abyście wraz ze Mną uczestniczyli, współpracowali, w odnowieniu wszystkiego, co stworzone.

Trwajcie więc PRZY MNIE, w oczekiwaniu na Moje Działanie, patrząc tak, jak Ja widzę, wiedząc, że WSZYSTKO jest w Moich rękach, bez lęku i niepokoju, w pewności, że jesteście MOI.

TRWAJCIE PRZY MNIE.

Prowadzę was na wysoką skałę, abyście patrzyli na to, co dzieje się wokół was, tak jak Ja to widzę. Abyście zrozumieli, co naprawdę się dzieje. Abyście byli gotowi do bitwy, abyście pozostali poza dymem, którym Szatan wypełnił wszystko, siejąc zamęt, lęk, zdradę.

TRWAJCIE PRZY MNIE.

Pamiętajcie, że JA JESTEM. NIE MA INNEGO.

Pamiętajcie, że Jestem waszym Ojcem, który was kocha.

Rozumiem każdą z waszych wątpliwości, każdy z waszych niepokojów i lęków.

I DLATEGO MÓWIĘ WAM: „TRWAJCIE PRZY MNIE”. W MOJEJ PRAWDZIE. W MOIM ŚWIETLE. W MOJEJ MIŁOŚCI.

Muszę przyciąć Drzewo Mojego Kościoła, AŻ DO KORZENIA.

I dlatego prowadzę was DO KORZENIA. Dlatego przypominam wam TO, CO ISTOTNE – KORZEŃ – MOJĄ WOLĘ.

Ja Jestem Bóg. Wszechmogący. Odwieczny. Stwórca wszystkiego, co jest.

Miłujący Ojciec Moich dzieci, odkupionych przez Najdoskonalszą i Najświętszą Ofiarę Mojego Umiłowanego Syna, waszego Króla i Pana, waszego Mistrza, waszego Odkupiciela, waszego JEZUSA.

Z Jego przebitego na Krzyżu Serca zrodził się Kościół, aby dawać schronienie, pokarm i zdrowie wszystkim Moim dzieciom. Aby być Światłem w ciemnościach tego świata, zdominowanego przez nienawiść Szatana.9

WSZYSTKO, co uczyniłem, uczyniłem z MIŁOŚCI do was, abyście powrócili do MNIE i pozostali u Mojego boku na całą wieczność.

TEGO WŁAŚNIE CHCĘ.

To jest fundament WSZYSTKICH Moich działań. Wszystkiego, co czynię i na co przyzwalam.

WASZ OJCIEC WAS KOCHA.

Wyryjcie w sobie tę Prawdę, która jest Głównym Korzeniem, Świętymi Sokami dającymi życie wszystkiemu.

Pozwólcie, aby ta PRAWDA wyrwała z was lęk, niepokój, próżne roztrząsania, przywiązania do grzechu, do waszej własnej pychy.

Ta PRAWDA streszcza się w Jednej OSOBIE:

W MOIM JEZUSIE.10

Kontemplujcie Jego Oblicze. Kontemplujcie Jego Rany.

Kontemplujcie Jego Serce. Kontemplujcie Jego Słowa.

Kontemplujcie Jego Miłość i Posłuszeństwo wobec Mnie.

Kontemplujcie Jego Śmierć. Kontemplujcie Jego Zmartwychwstanie.

Kontemplujcie Jego Żywą Obecność pośród was.

Kontemplujcie, Dzieci, TĘ PRAWDĘ. CZYSTĄ, ŚWIĘTĄ, NIEPOKALANĄ.

POZWÓLCIE, ABY JEGO SPOJRZENIE WAS WYPEŁNIŁO.

Pozwólcie, aby Jego Krew was okryła.

Pozwólcie, aby Jego Światło was oświeciło.

Zjednoczcie wasze rany z Jego Ranami.

Umieśćcie Jego Imię w waszych sercach i umysłach – niczym TARCZĘ.

Nie przestawajcie na Niego patrzeć. Kochać Go. A nigdy nie przestaniecie patrzeć na Mnie.

DZIECI.11

OSTRZEGŁEM WAS.

Powiedziałem wam, jak JA widzę.

TRWAJCIE W POKOJU.

Burza się nie skończyła.

Oczyszczenie jeszcze się nie dokonało.

Zdrajcy nadal zasiadają na swoich katedrach.

Ich kłamstwa wciąż trwają.

Ich bluźnierstwa nie ustały.

TRWAJCIE PRZY MNIE.

CZEKAJCIE.

NA BACZNOŚCI.

„Ojcze Przedwieczny, udziel nam Twojego Światła, abyśmy widzieli tak, jak Ty widzisz – na wskroś wszelkiego oszustwa, złego uroku, zamętu. Niech Twoje Światło przepędzi wszelką ciemność i pozwoli nam widzieć to, co Ty widzisz. Udziel nam Pokoju pośród burzy. Niech się w nas stanie Twoja Wola. Umocnij nas do bitwy i wyrzuć z nas wszelkiego ducha lęku i pychy. Jesteśmy Twoim Wojskiem.12 Tobie ufamy.”13

Dzieci Moje, nie zniechęcajcie się ani nie rozpaczajcie. Rozumiem was.

Oddajcie Mi wasze zmysły, wasze uczucia, myśli i wspomnienia. Oddajcie Mi wszystkie wasze pragnienia, słabości, lęki. Oddajcie Mi wszystko. Poddajcie wszystko pod Moją Władzę, pod PRAWDĘ, pod Moją Wolę.

PODPORZĄDKUJCIE WSZYSTKO MOJEJ WOLI, aby dym zamętu was nie odurzył.

Bądźcie uważni. Na Baczności.

TRWAJCIE PRZY MNIE I NIE BÓJCIE SIĘ.

Mówię wam to, co potrzebujecie wiedzieć. KORZEŃ. TO, CO ISTOTNE.

Nie bójcie się.

JESTEM WASZYM OJCEM, KTÓRY WAS KOCHA.

JESTEM WASZYM BOGIEM WSZECHMOGĄCYM.

NIE BÓJCIE SIĘ. NIE DAJCIE SIĘ ROZPROSZYĆ.

ZAUFAJCIE MI.

Wszystko jest w Moich Rękach.

Moje błogosławieństwo zstępuje na was, Wojsko Moje. [uśmiech]

KOCHAM WAS.

Wasz Abba +

Ten, Który Jest, Który Był i Który Ma Przyjść.

Władca i Pan wszystkiego, co jest, w czasie i poza czasem.

—————–

Pisz, córko.

[Miałam już wyjść z Kaplicy po zakończeniu przyjmowania tego, co powyżej – już wstałam – kiedy Najświętsza Maryja Panna powiedziała mi to.]

Moje małe dzieci,

Wasza Matka widzi udrękę waszego serca.

Co oznacza nowa elekcja? Czy jest ważna? Czyż nie ma dobrych znaków? Czy to odpowiedź na nasze modlitwy? A co z tyloma proroctwami – były fałszywe? I ileż jeszcze pytań kłębi się w waszych sercach.

Dzieci, trwajcie w POKOJU. Uczyńcie w sobie CISZĘ. Oczekujcie Działania Naszego Boga.

Powiedzieliśmy wam, że mamy Plan.

Powiedzieliśmy wam, że ten Plan posuwa się naprzód bez zatrzymania.

Zapowiedzieliśmy wam początek Rekonkwisty – otwarcie tej fazy Naszego Planu.

CZEKAJCIE. BĄDŹCIE UWAŻNI.

Nie dajcie się zwieść pozorom ani fałszywym słowom.

Czy wilki mogą wydać na świat baranka? NIE.

Dzieci, wobec panującego zamętu, wobec wydarzeń, które wydają się wam tak sprzeczne, budzące nadzieję, przerażające – nie traćcie POKOJU.

Przyjdźcie i schrońcie się w Moim Sercu.

Rodzący się Kościół schronił się w Moim Sercu po Śmierci Mojego Jezusa. W Moim Sercu zachowała się Wiara. W Moim Sercu, przeszytym tyloma włóczniami, zachowała się nadzieja i zachowała się PRAWDA, którą niewielu w tamtej chwili mogło zaakceptować i przyjąć. Że JEZUS MIAŁ UMRZEĆ, ABY ZMARTWYCHWSTAĆ TRZECIEGO DNIA, OTWIERAJĄC SWOJĄ KRWIĄ BRAMY NIEBA DZIECIOM BOGA.

Również dziś, dzieci, musicie chronić się w Moim Sercu, w miarę jak wszystko się wali. W miarę jak Kościół „umiera”, oczekując oczyszczenia i odnowienia.

W Moim Sercu jest Wiara, Nadzieja i PRAWDA.

Tutaj możecie oddychać czystym powietrzem po cuchnącym dymie Szatana.

Tutaj możecie widzieć jasno po ciemności zamętu, który panuje teraz w świecie.

Tutaj możecie trwać w ciszy i słuchać Głosu Ojca po ogłuszającym zgiełku kłamstw nieprzyjaciela.

PRZYCHODŹCIE WCIĄŻ NA NOWO DO TEGO SCHRONIENIA, KTÓRE JEST WAM DANE.

Nie bójcie się. Przyjdźcie.

W Moim Sercu będziecie mogli modlić się, adorować i umacniać się do bitwy.14

Tak, bitwa dopiero się zaczyna, dzieci. Bądźcie uważni.

Nie dajcie się ponieść waszym uczuciom ani fałszywym słowom tak wielu.

Kto ma uszy, niech słucha, co Duch mówi do Kościoła.15

Co Duch mówi do Swoich dzieci:

BĄDŹCIE UWAŻNI. NA BACZNOŚCI!

Moje maleństwa, módlcie się ze Mną za wszystkie dzieci Boga. Módlcie się szczególnie za Moich synów Kapłanów:

Za Moich wiernych, aby trwali w swojej wierności.

Za Moich słabych, aby otrzymali siłę.

Za Moich lękliwych, aby otrzymali odwagę.

Za Moich rozumujących, aby otrzymali Boże Światło bez niedoskonałego filtra swojego rozumu.

Moi umiłowani Kapłani, jakże jesteście potrzebni w tej Godzinie.

POTRZEBUJĘ WAS.

Błogosławię was całą Moją Matczyną Miłością. Nie oddalajcie się ode Mnie.

Pomagajcie Moim maleństwom, tym najbardziej atakowanym przez Szatana. Jeśli wy im nie pomożecie, to kto?

Nieście w sobie Moją Miłość, Moje Słowa, Moją Czystość i Moją Miłość do Mojego Jezusa.

Idźcie BEZ LĘKU.

Czas lęku i nieśmiałości JUŻ MINĄŁ.

TO GODZINA ODWAŻNYCH, DZIECI.

TO GODZINA TYCH, KTÓRZY KOCHAJĄ JEZUSA.

Maleństwa Moje, kocham was.

Wasza Matka Niebieska wam błogosławi.

Trwajcie w Pokoju. Bądźcie uważni. Na baczności, dzieci.

Najświętsza Maryja Panna,

wasza Matka i Królowa Aniołów Boga.



Przypisy

  1. To, co rozumiem przez tę ciszę, to wewnętrzne skupienie i uciszenie naszego myślenia, aby móc słuchać Boga. Nie chodzi o zewnętrzne milczenie, w którym milczymy wobec oczywistych problemów obecnej sytuacji. ↑
  2. Wyrażenie „uczynić w sobie ciszę” (hiszp. «hacer silencio»), które powtarza się kilka razy w tym i w innych Orędziach, rozumiem w sensie poprzedniego przypisu: bardziej niż o zewnętrzną ciszę, w której się nie mówi ani nie hałasuje, chodzi o akt woli i umysłu, o ciszę pokory, która mówi: „Panie, ja nie wiem, łatwo się gubię – Ty mi powiedz, Ty mnie naucz, pomóż mi widzieć tak, jak Ty widzisz”. To uważna cisza sługi, który czeka na rozkaz swego Pana. ↑
  3. Powiedział to jak grzmot. ↑
  4. Myślę o roślinie dotkniętej zarazą: choć ma jeszcze tu i ówdzie jakiś zielony listek, wszystkie nowe pędy natychmiast się zakażają i na nic się zda pozostawienie jej bez przycięcia. Jest cała stoczona od wewnątrz przez czerwia, zaraza rozprzestrzeniła się zbyt daleko i jedynym sposobem, aby ją ożywić, jest całkowite wycięcie wszystkich dotkniętych części, aby z korzenia mogły na nowo wyrosnąć zdrowe pędy. ↑
  5. Przez «Katedry Apostołów» rozumiem, że obejmuje to całą hierarchię – biskupów, kardynałów, włącznie z papiestwem – to znaczy wszystkich następców Apostołów. I że odnosi się to konkretnie do obecnej sytuacji, a nie, na przykład, sugeruje, że dotyczyłoby to historycznej linii papieży. ↑
  6. Wydaje mi się ważne, aby podkreślić rozróżnienie, jakiego On dokonuje między tymi różnymi rodzajami «nienależenia do Niego», gdyż niektóre wydawałyby się możliwe do uleczenia, podczas gdy ostatni jest całkowitym i świadomym zaparciem się, bardzo trudnym do naprawienia. Pomaga nam to zrozumieć stan, w jakim znajdują się te różne osoby, oraz najskuteczniejszą broń czy narzędzia, aby sobie z nimi radzić. ↑
  7. Powiedziane ze smutkiem i powagą. ↑
  8. Powiedziane jak grzmot. ↑
  9. Myślę, że próbuje nam ukazać Święte pochodzenie Kościoła, jego prawdziwy cel – doprowadzić nas do korzenia jego istnienia, gdyż w tych czasach trudno dostrzec to Boskie pochodzenie, widząc całą zdradę, brud, grzechy, cele polityczne, pychę, którymi jest okryty. A jednocześnie, gdy On musi nam ukazać rzeczywisty stan Kościoła, przypomina nam także jego pochodzenie i cel, abyśmy go nie opuszczali, abyśmy nie odsuwali go na bok, lecz współpracowali w jego odnowieniu. ↑
  10. Wypowiedział Swoje Imię z tak ogromną miłością, jakby Jego Głos rozszerzał się w nieskończoność harmonii – tak trudno to wyjaśnić, ponieważ niczego nie „widzę”, niczego nie „słyszę” fizycznie, nawet niczego nie „czuję”, a jednak w jakiś sposób te rzeczy są mi przekazywane. Odczułam to jako Głos, który osiąga swoją najwyższą pełnię, wielkość, piękno, całość w tym jednym Słowie. Cała Miłość Ojca skupiona w tym Imieniu. ↑
  11. Powiedziane z wielką powagą i autorytetem. ↑
  12. To zdanie wydało mi się jakby błaganiem, jakby mówiło: „spójrz na nas, Ojcze, należymy do Ciebie, pomóż nam!”. ↑
  13. Odczuwam, że jest to modlitwa o uwolnienie, szczególnie od szatańskiego zamętu i zwiedzenia; że taka jest jej intencja. ↑
  14. Myślę, że wspólnym doświadczeniem Jego żołnierzy jest to, że czujemy, iż już prawie nie potrafimy się modlić ani kontemplować, i że czujemy się coraz słabsi i coraz bardziej niezdolni. Jakby powiedzieć, że idzie nam coraz gorzej…. Pomaga świadomość, że mamy Matkę, która nas kocha i pomaga nam w tych najgłębszych potrzebach naszej duszy. A jeszcze bardziej pomaga świadomość, że Ona wie, iż tak się czujemy – i jakby nam mówiła, żebyśmy się nie martwili, że w Jej Sercu wszystko czynimy razem, a Ona uzupełnia nasze braki. ↑
  15. Zob. Ap 3,22. ↑